SANITARIUSZKA „JOLA”
Jeszcze niedawno niańczyła lalki…
Kiedy to było? Pewnie wczoraj.
Dzisiaj dorosła jest – bo musi.
Przecież podręczną jest doktora…
Jeszcze niedawno niańczyła lalki…
Nie każda z nich wołała: „Mamo…”
Jak ten porucznik, taki młody…
Z brzuchem otwartym straszną raną…
Jeszcze niedawno niańczyła lalki…
Dziś myje chorych, doktor każe.
Potem ostrożnie im odrywa
Z ran zaropiałych krwawe bandaże.
Jeszcze niedawno niańczyła lalki…
Wkrótce esesman ją zastrzelił,
Broniła rannych przed dobiciem,
Nie obronili jej anieli…
Jeszcze niedawno niańczyła lalki…
Ojca wywieźli gdzieś do Tobolska.
Brata zabili na Mokotowie,
Matkę na Woli…
RODZINA POLSKA …
* Wiersz poświęcony pamięci rodziny Kryńskich. Ojciec Gustaw, ps. „Kapitan” – operator filmowy – zginął podczas ewakuacji w kanałach, córkę Irenę, ps. „Basia” – łączniczkę z Mokotowa – rozstrzelali Niemcy na Czerniakowie, piętnastoletniego syna Jerzego – strz. „Jerzy” – dobili Niemcy w Ośrodku Higieny na Puławskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze