Marcin Nawrot Marcin Nawrot
185
BLOG

TYM, KTÓRZY NAWET GROBÓW NIE MAJĄ...

Marcin Nawrot Marcin Nawrot Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

POMNIK WOSKOWY

(Cieniom z Sybiru, Katynia, Charkowa, Miednoje...)

 

Co z was zostało, bracia? Tylko płomień świecy

Zapalanej ze smutkiem w noc listopadową;

W tę polską noc zaduszną, kiedy wasze cienie 

Pomnik woskowy wskrzesza co roku, na nowo.

 

Gdzie wasze groby, kości, zetlałe mundury?

Klamry żołnierskich pasów, orły z czapek białe,

Co śnią – wdeptane w błoto butami żołdaków –

Lot ostatni, wysoki, i żołnierską chwałę.

 

Gdzie ślady po was, bracia ? Męką i rozpaczą

Wyżłobione przed śmiercią w odwiecznej zmarzlinie...

Gdzie krzyk, że „Nie zginęła..!”? Potem strzał w tył głowy...

Gdzie cisza, co wiedziała, że... „nigdy nie zginie.”.

 

Gdzie drut, co pętał dłonie, o litość błaganie?

Zdjęcie syna, obrączka, medalik od matki?

Gdzie ryngrafy, szkaplerze, co was chronić miały?

Gdzie piach, w który tak szybko wsiąkł wasz jęk ostatni..?

 

Nic nie ma... oprócz przeczuć, że wciąż tam czekacie –

U brzegów czarnej tajgi, w karłowatych brzozach.

W jarach, dołach, kurhanach, mogiłach tajemnych,

Gdzie nawet myśl nie trafi, bo zakrzepnie w mrozach.

 

Szczęśliwi ci, co w starych, zżółkłych fotografiach

Znaleźli swój ostatni ratunek... schronienie.

Żyją w nich – zawsze młodzi... Czasem któryś z wnuków

Odnajdzie w waszych oczach swe własne spojrzenie.

                       *         *         *

Co mamy dla was, bracia?  Ten "POMNIK WOSKOWY"...

Błędny ognik pamięci, „wieczny odpoczynek”,

Chwilę gorzkiej zadumy. I noc. Jedną w roku.

Za mało, by wam wrócić życia choć godzinę. 

 

Optymista z okresowymi skłonnosciami do gniewu lub naiwności

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura