W zeszłym tygodniu w Brukseli została otwarta wystawa zdjęć zatytułowana: "Prawda i pamięć. Katastrofa Smoleńska". Co ciekawe w chwili jej otwarcia okazało się, że podpisy do zdjęć są zaklejone. Okazało się bowiem, że są one zbyt kontrowersyjne. Zdjęcia przedstawiały Polskę w czasie żałoby narodowej po katastrofie, miejsce katastrofy oraz profesjonalizm rosyjskich służb w zabezpieczaniu miejsca zdarzenia. Co mogło budzić sprzeciw kwstorów? Tłumy na Krakowskim, tłumy w Krakowie, ciała ofiar rzucone na kawałek folii czy może zdjęcia będące dowodem na niszczenie przez rosjan głównego dowodu w sprawie czyli wraku? A może to napisy na transparentach niesionych przez tysiące w czasie pogrzebu pary prezydenckiej? A może puste miejsca dla oficjeli, którzy nie mogli dostać się do Krakowa bo przeszkadzał im pył wulkaniczny? Co było takie kontrowersyjne? Może prawda?
331
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)