Zamknięto stronę www.antykomor.pl. Jak wiadomo, była to strona z dowcipami, wapdkami, złotymi myślami prezydenta Komorowskiego. Jak to możliwe, że do mieszkania jej autora wchodzą funkcjonariusze ABW (agencja zajmująca się wewnętrznym bezpieczeństwem państwa polskiego, m.in. kontrwywiadem i zwalczaniem terroryzmu na terenie kraju, ogólnej ochrony RP i jej porządku konstytucyjnego - przyp. JD) i rekwirują jego komputer? Oglądałem wczoraj program dla krótkowidzów na TVN24. Praktycznie wszystkie telefony od telewidzów dotyczyły tej sprawy. Wszyscy, jak jeden mąż popierali działania ABW, żalili się, że jest teraz straszna medialna nagonka na rząd i prezydenta, że obraża i żartuje się prezydenta RP i że to niedopuszczalne. W programie przedstawiono równiez wypowiedzie polityków na temat tej spray, podzielone na te z sensem i te sensu pozbawione. Oczywiście te bez sensu pochodziły od polityków opozycji. Zastanawiam się: jeśli zaczną karać za zniewagę prezydenta to za kratami wylądują: Tusk, Sikorski, Palikot, Komorowski, Wałęsa i Wajda? Nagle elyta zaczęła głośno domagać się karania za zniewagę urzędu prezydenta. Gdzie byli ci ludzie, gdy najważniejsi ludzie w państwie w obelżywy sposób wypowiadali się o Lechu Kaczyńskim? Nie byli to amatorzy, własciciele niszowej domeny, ale ministrowie, ludzie kultury i sztuki. Za aprobatą rządu Donalda Tuska mozna było swobodnie i bez jakichkolwiek konsekwencji obrażać prezydenta Kaczyńskiego. Nawet po jego smierci, nie brakowało elycie odwagi, by naigrywać się z jego śmierci. Takie zachowanie nie spotkało się jednak z interwencją ABW. A jak jest teraz? Teraz nie można sobie z prezydenta zażartować! Zamiast swobodnego wyrażania swoich poglądów państwo funduje obywatelowi zestaw: ABW, prokurator, sąd. Media jeszcze dorzucą coś od siebie i już "Kowalski" jest zbrodniarzem przeciw Polsce. Gdzie byli ci, którzy sie gorszą, gdy żartuje się z Komorowskiego, wówczas, gdy w sposób ewidentnie obraźliwy wypowiadano się o Lechu Kaczyńskim, tu cytat z Lecha Wałęsy: "Mamy durnia za prezydenta". W obecnej sytuacji pozostaje ptanie, czy nie zmierzamy w stronę Korei Północnej, gdzie za choćby najlżejszą krytykę władzy ląduje się w więzieniu? Obecnie wszyscy światli ludzie bronią rządu i prezydenta przed opozycją i społeczeństwem. Czy i do naszego salonu wejdzie ABW? Puentą niech pozostanie komentarz rysunkowy: http://blog.rp.pl/krauze/2011/05/13/komentarz-rysunkowy-14-05-2011/
Obywatelu! kORMO czuwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)