Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy
316
BLOG

POlacy to tylko 40% społeczeństwa

Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Chciałem na spokojnie dojść do końca wakacji i zacząć blogować z rozpoczęciem roku akademickiego. Na szczęście pomysł na nową notkę podsunął mi sam Premier RP a może i PR...

Na stronie komitetu wyborczego PO widnieje hasło: "Następny krok. Razem zrobimy więcej". Zagłębiłem się więc w słowo wstępne autorstwa pierwszego ministra PR (Public Relations), Donalda Tuska. A pisze on tak:

"W 2007 roku obiecałem Polakom zmianę. Dałem słowo: zmienimy styl uprawiania polityki." 

Muszę przyznać, że mial facet rację. Styl zmienił się diametralnie, bo z polityki PO przeszła do postpolityki. Ważniejsze od reform finansowych etc. zabrano się za reform obyczajowe. Wszak to jest przecież najważniejsze! Co tam jakies głupie reformy w wojsku, szkolnictwie, sądownictwie... Ludzi to nie obchodzi. Zacznijmy więc od tego co ich naprawdę interesuje: związków partnerskich, wykluczeniem religii z życia publicznego i w końcu najważniejsze - walką z PiS i jej krwiożreczymi wyborcami. Wróć. Fanatykami!

"Mówiłem: potrzebujemy więcej zaufania, mniej podejrzliwości.  Więcej współpracy nastawionej na realizację aspiracji Polaków i wykorzystanie historycznej szansy, jaką stworzyło przystąpienie do Unii Europejskiej, a mniej kłótni. Więcej nadziei, mniej strachu"

Stara zasada mówi: ufaj ale sprawdzaj. Pozostaje pytanie co pan Premier miał na myśli? Może zwyczajnie: Polacy, dziękujemy za głosy, za władzę. Teraz idźcie na grilla, a my tu sobie porządzimy. Nawet jeśli cos szło nie tak, zawsze można było usłyszeć: "Cierpliwości i zaufania". Pytanie: jak długo można grillować? Szczególnie wtedy gdy kiełbasa coraz doższa, a w portfelu coraz mniej pieniędzy na następne grillowanie? Premier mówi o nadzieji zamiast strachu... Jeśli jednak chodzi o moją przyszłą emeryturę czy dług publiczny pozostaje nam raczej strach niż nadzieja...

"W 2007 roku zapowiedzieliśmy „dobrą zmianę”. Naszym celem było nie tylko odsunięcie PiS-u od władzy. Jeszcze ważniejsze były marzenia o silnej i nowoczesnej Polsce w zjednoczonej Europie, co traktujemy jako priorytet, który wynika z dogłębnego zrozumienia sensu naszych dziejów i racji stanu naszego państwa"

Jak każdy człowiek, tak i Premier ma marzenia. Są nimi silna pozycja Polski w Unii oraz dbanie o rację stanu. Wiadomo jak to jest z marzeniami. Same się nie spełnią. Trzeba robić coś, co pomoże w ich spełnieniu. Walkę o Polską rację stanu mogliśmy obserwować przez ostatnie 4 lata. A była to zażarta walka. Na uśmiechy i klepnięcia w plecy.

"Dlatego pośród nas są dzisiaj zarówno rzecznicy wolności i zmiany, jak też ciągłości i autorytetu(...) nie jesteśmy ani z prawicy, ani z lewicy""

To zdanie zostało nawet wytłuszczone, czyi jest niesamowicie ważne. Rzecznikiem wolności był Palikot, a zmian Grabarczyk. Tak, Grabarczyk. Nie powiedzano tu, jakie to mają być zmiany. Rzecznikiem ciągłości (i stałości w poglądach) mogłaby być Joanna Kluzik - Rostkowska, a autorytetu może profesor Bartoszewski? Tak, ten sam który najpierw przeżył obóz i Powstanie Warszawskie, a potem mówił, ze podzczas okupacji bardziej bał się Polaków niż Niemców. Co do położenia Platformy na naszej scenie politycznej Premier również ma racje. PO to twór ideowo nijaki.

"Dzięki Waszemu zaufaniu rozpoczęliśmy u progu 2008 roku wielką modernizację państwa"

Afery, degradacja infrastruktury, upadek armii, wzrost podatków etc...

"(...) Polska – od Bałtyku po Tatry – stała się wielkim placem budowy. Na skalę dotąd w Polsce nieznaną budujemy autostrady i drogi lokalne, wielkie stadiony i Orliki, oczyszczalnie ścieków i nowoczesne laboratoria."

Że Polska jest wielkim placem budowy to i Gierek mówił... Co do tych autostrad na nieznaną w Polsce skalę... Wszyscy wiedzą że jest to skala 1:1. 10 cm na planie, 10 cm w rzeczywistości.

"W wielu krajach Unii problemy z zadłużeniem i brakiem konkurencyjności dalekie są od rozwiązania, a my musimy dalej prowadzić rozsądną politykę wzrostu i stabilności."

Polityka wzrostu zadłużenia i stabilności jego wzrostu tj 300 miliardów w ciągu następnych 4 lat.

"Dziś, jako premier Rzeczypospolitej Polskiej i przewodniczący Platformy Obywatelskiej, staję do walki o drugą kadencję. Chcę budować przyjazną Polskę i państwo, o którym z dumą powiemy, że jest nasze. To pragnienie wyrasta z przekonania, że nasza Ojczyzna to wspólny dom nas wszystkich"

Wszystkich głosujących na PO oczywiście. Bo cała reszta to bydło, watacha, chamy, prostaki, ciemni ludzie...

Mam nadzieję, że już nic nie będziemy musieli robić razem, panie Premierze, bo "razem" oznacza partnerstwo a nie wyzysk drugiej osoby i sprzedawanie jej kitu, że "Jest super"

T Love "Jest super"

Popatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
Mamy extra rząd i super prezydenta
Ci wszyscy ludzie to wspaniali fachowcy
Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
Za rękę poprowadzą mnie do Europy

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

Mamy tolerancję wobec innych upodobań
Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości