Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy
318
BLOG

Co mogą razem?

Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Oglądałem spoty wyborcze komitetów różnych partii. Największe wrażenie robi na mnie zdecydowanie spot PO – przypominam, partii rządzącej w Polsce od 4 lat. W spocie radośni i uśmiechnięci kandydaci opowiadają co wywalczą w Unii dla polaków. Miliony, ba, wręcz miliardy na to, na tamto, dadzą mieszkania, będą wspierać rodziny itp. Co ciekawe, w spocie nie pojawia się ŻADEN minister z rządu Tuska, poza nim samym. Pojawiają się między innymi pani posłanka Mucha i pan minister w kancelarii Premiera RP Bartosz  Arłukowicz. Nie uważam, aby była to najlepsza promocja partii, która ubiega się o REELEKCJĘ. Pani Mucha jest dla przeciętnego wyborcy – zaryzykuję tu nawet określenie ”laika” - osobą nie znaną. Bartosz Arłukowicz natomiast to istny przebieraniec – najpierw sypie gromy na rząd i jego członków zasiadając w komisji śledczej w sprawie afery hazardowej, a potem, z dnia na dzień gloryfikuje osiągnięcia tegoż rządu, a nawet mówi o wspieraniu rodziny. Pytanie jakiej? „Nowego typu”? Rodziny, którą przez lata członkostwa w SLD chciał rozbijać i zmieniać to, co natura stworzyła jako normę, czyli że rodzina to związek KOBIETY i MĘŻCZYZNY posiadających dziecko? Od partii która od 4 lat rządzi moją ojczyzną wymagam tego, by w swoim spocie zaprezentowała to, czego dokonała, a nie ciągle powtarzała pusty slogan „Razem zrobimy więcej”, tylko dajcie nam ileś tam dni spokoju. A niech będą nawet i 4 lata... Powinni wystąpić w takich spotach np. ministrowie i chwalić się osiągnięciami. Tak więc kolejno winni pojawiać się, głosząc sukcesy: Cezary Grabarczyk – pasmo sukcesów kolejowo – drogowych, minister Miller – pasmo sukcesów w wyjaśnianiu przyczyn Katastrofy, minister Sikorski – cała seria poklepań po plecach i tona uśmieszków oraz wpisów na Twitterze. Z nie-ministrów niech wystąpią panowie Chlebowski oraz Drzewiecki i opowiadają o budowaniu państwa prawa. Do spółki z nimi proponuję panią Piterę – eksperta w walce z korupcją. Premier zaś powinien opowiadać na terenach popowodziowych, siedząc w klimatyzowanym autokarze jak to się dobrze żyje, na stadionie, że był kibicem i kocha wszystkich z nich, a na pod zegarem naliczającym dług publiczny w dramatycznym tempie, że nadal buduje nam drugą Irlandię... Tyle tylko, że razie nie ma z czego, bo infrastrukturą zajmuje się Grabarczyk a finansami Rostowski. Głosujcie więc na Platformę Obywatelską. Bo razem mogą więcej... Spaprać

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości