Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy
588
BLOG

Będzie wojna!

Widziane z Warszawy Widziane z Warszawy Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Oto apel jednego z moich znajomych z LO:

"Kochani Rodacy. Apeluje do Was najgoręcej jak tylko można. Idżcie na wybory w najbliższą niedzielę i uchrońcie naszą ojczyznę przed kolejną wojną, a możecie to zrobić jedynie przez oddanie swojego głosu na Platformę Obywatelską"

I jak do czegoś takirgo podejśc? Znajomy ten jest gorącym zwolennikiem PO i nie rozumie, iż partia ta może w jakikolwiek sposób się mylić czy nawet szkodzić Polsce.

Zaczęliśmy więc pisać. Chłopak boi się tych chuligańskich band staruszków. Obawia się o własne życie. W pwenym momencie opowiada :

 

"Któregos dnia byłem z rodzicami na starym mieście, juz po tym jak ten krzyz przenieśli tam gdzie jego miejsce. Potem postawili drugi. Ja sie odzywam "Miejsce krzyża jest w kościele" "Pałac prezydencki to nie Mauzoleum" i podlatuje do nas 20 ludzi i zaczynają psioczyć i opluwac nas. Co, to jest dobre? Nie"

na co ja:

"No... 1000 osób się rzuciło... A policja pewnie kibicowała pisowcom, nie?

ZNAJOMY: Oj Janek nie chce mi sie juz pisac z Toba. Mysłałem że jestes rozsądniejszy ale się pomyliłem

J.D: Słucham? Gdy proszę o fakty to się wykręcasz. Gdy chcę dyskusji to się wykręcasz. Odwagi

Nie przekonał mnie specjalnie o prawdziwości tego zdarzenia. Ja mu na to:

J.D: Mam propozycję: chodźmy razem pod pałac w poniedziałek. To będzie 10. Możemy nawet zrobić reportaż. Ogarnę kamerę i aparat.
ZNAJOMY: Coś Ci powiem. Gdy jestem w otoczeniu PISOWCÓW nigdy nie mam odwagi. Tak się boje zawsze że nie wiem. I teraz mówię to na serio, a za reportaz dziękuje.
J.D: A myślisz że ja w LO miałem łatwo? Cisnęli mi że jestem za PiSem... I co? Miałem to dupie. w  Możemy potem wrzucic filmik na Kontakt24. Widzisz... wycofujesz się a mi zarzucasz niewiadomo co.
ZNAJOMY: Ja zrobie reportaż będe chodził każdego 10 dnia miesiąca na wiecie PISu i wtedy zobaczymy jakie plugawce wypowiada Pan Prezes i te stare ludzie. Ciekaw jestem czy w poniedziałek będzie marsz.
J.D: No to chodźmy we dwóch. Mogę załatwić sprzęt. Będzie. to już 1,5 roku. dobra okazja na reportaż
ZNAJOMY: Nie nie wolę sam.
J.D: Przecież Ciebie pobiją... A mnie nie ruszą.
ZNAJOMY: Ja kończę ide spać bo jutro pracuję. To przynajmniej będe ofiarą PIS-u.

Tak kończą się próby weryfikacji historyjek o pisowskich bandach staruszków palących samochody, wybijających szyby w oknach, gwałcących  i podpalających banki oraz siedziby instytucji państwowych. Bo nie można przecież w duecie PiSowiec (ja określam siebie jako PiSudczyk) - Platformers stworzyć reportażu o Marszu Pamięci. Nie, bo... Bo...  Bo... Yyy... Nie!

PS. Kolorowe fragmenty zostały przepisane z okienka czatowego na Facebook'u i nie są wynikiem mojej fantazji.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości