"
na co ja:
"No... 1000 osób się rzuciło... A policja pewnie kibicowała pisowcom, nie?
ZNAJOMY: Oj Janek nie chce mi sie juz pisac z Toba. Mysłałem że jestes rozsądniejszy ale się pomyliłem
J.D: Słucham? Gdy proszę o fakty to się wykręcasz. Gdy chcę dyskusji to się wykręcasz. Odwagi
Nie przekonał mnie specjalnie o prawdziwości tego zdarzenia. Ja mu na to:
J.D: Mam propozycję: chodźmy razem pod pałac w poniedziałek. To będzie 10. Możemy nawet zrobić reportaż. Ogarnę kamerę i aparat.
ZNAJOMY: Coś Ci powiem. Gdy jestem w otoczeniu PISOWCÓW nigdy nie mam odwagi. Tak się boje zawsze że nie wiem. I teraz mówię to na serio, a za reportaz dziękuje.
J.D: A myślisz że ja w LO miałem łatwo? Cisnęli mi że jestem za PiSem... I co? Miałem to dupie. w Możemy potem wrzucic filmik na Kontakt24. Widzisz... wycofujesz się a mi zarzucasz niewiadomo co.
ZNAJOMY: Ja zrobie reportaż będe chodził każdego 10 dnia miesiąca na wiecie PISu i wtedy zobaczymy jakie plugawce wypowiada Pan Prezes i te stare ludzie. Ciekaw jestem czy w poniedziałek będzie marsz.
J.D: No to chodźmy we dwóch. Mogę załatwić sprzęt. Będzie. to już 1,5 roku. dobra okazja na reportaż
ZNAJOMY: Nie nie wolę sam.
J.D: Przecież Ciebie pobiją... A mnie nie ruszą.
ZNAJOMY: Ja kończę ide spać bo jutro pracuję. To przynajmniej będe ofiarą PIS-u.
Tak kończą się próby weryfikacji historyjek o pisowskich bandach staruszków palących samochody, wybijających szyby w oknach, gwałcących i podpalających banki oraz siedziby instytucji państwowych. Bo nie można przecież w duecie PiSowiec (ja określam siebie jako PiSudczyk) - Platformers stworzyć reportażu o Marszu Pamięci. Nie, bo... Bo... Bo... Yyy... Nie!
PS. Kolorowe fragmenty zostały przepisane z okienka czatowego na Facebook'u i nie są wynikiem mojej fantazji.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)