Henryk Urban pisze na swoim blogu"
"Trumna ze zwłokami ś.p. Wassermana zawierała różne DNA - obojga płci! Poza tym w tkankach oraz kościach stwierdza się obecność m.in: tlenek etylu, tlenek propylenu, azotan izopropylenu, pył: aluminium, cyrkonu, magnezu oraz octol (materiał wybuchowy) i hydrazyna (paliwo rakietowe). [Materiał wybuchowy octol to mieszanka 75% HMX & 25% TNT, używana w inteligentnych pociskach zdalnie sterowanych, o małych gabarytach. Niewielka masa octolu daje wielką prędkość i moc detonacji i jest najsilniejszym środkiem wybuchowym o niewielkich rozmiarach i wadze. Znany jest i stosowany także we wschodniej Europie. Jeśli go znaleziono w trumnie to jest dowodem na (...)"
Całość notki tu: http://heniekurban.salon24.pl/350384,czy-w-trumnach-zalutowano-slady-po-wybuchu
..dowodem na nic. Każdy rozsądny człowiek wie, ze ludzkie ciało po półtora roku od zgonu rozkłada się na wyżej wymienione substancje i związki. Szczególnie często wykrywany w rozkładającym się ciele jest octol. Nie zdarza się to często? Jak to? Przecież minister Miller uznał że to był zwykły wypadek. Jakim więc cudem w trumnie ofiary Katastrofy znalazł się octol? Może pasażerowie go spożywali , a gen. Błasik był pod jego duzym wpływem i dlatego wywierał naciski na załogę?
Przecież to tak oczywiste, że media nie podniosą kwestii. Zawsze przecież po śmierci człowieka w jego ciele znajduje się ślad po tym materiale wybuchowym...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)