7 obserwujących
675 notek
162k odsłony
364 odsłony

Wszystko się toczy tak jak Wielki Wódz nieomylnie przewidział

Wykop Skomentuj5

Ludzie, którzy czytają stronę Wielkiego Wodza od lat wiedzą, że od lat piszemy pod adresem Pani Ani (Applebaum) ostrzeżenia: Pani Ania bezwarunkowo popiera dzisiejsze lewactwo, popierała Obamę i Holerię oraz walczy z europejskimi „populistami”. A My Wielki Wódz mówimy: Prowadzona przez dzisiejsze lewactwo polityka sprowadzania do krajów Zachodu milionów imigrantów z Trzeciego Świata aby doprowadzić do rozmycia dzisiejszych narodów – jest polityką szaleńczą i doprowadzi do rzezi i wojen. A biorąc pod uwagę że imigranci generalnie rzecz biorą odnoszą się wrogo do żydów – obecna polityka otwartych granic skończy się wielką katastrofą dla żydów właśnie. A dla Pani Ani, z racji jej żydowskiego pochodzenia – będzie to katastrofa osobista: wcześniej czy później jej pochodzenie zostanie jej wyciągnięte przez ludzi, których dzisiaj uważa za swoich politycznych sojuszników – i dostanie za nie po głowie.

Dlatego w kółko Pani Ani radziliśmy: Jest Pani po niewłaściwej stronie barykady. Powinna Pani być po stronie naszej – konserwatystów i antylewaków. Niestety – Pani Ania, z przyczyn koniunkturalnych przeszła na stronę lewactwa, spaliła za sobą mosty publikując oszczerstwa i kalumnie na temat obecnego obozu rządzącego Polską – i teraz jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Do obozu ludzi cywilizowanych powrotu nie ma. A w obozie lewactwa wcześniej czy później dostanie nóż w plecy od współpracowników. Ona o tym jeszcze nie wie – ale My, Wielki Wódz, wiemy.

Skąd wiemy? Z obserwacji procesów jakie się w obozie lewactwa dzieją.

Pisaliśmy wielokrotnie, że amerykańska Partia „Demokratyczna”, kiedyś dowodzona przez białych pochodzenia żydowskiego, irlandzkiego, włoskiego i polskiego szybko się zmienia i jest opanowywana przez nową generację działaczy – pochodzenia murzysko-latynosko-muzułmańskiego, której symbolem jest dzisiaj The Squad – czwórka małp-kongresmenek: Rashida Tlaib, Ilhan Omar, Alexandria Ocasio-Cortez i Ayanna Pressley. O Omar pisaliśmy parę razy tutaj i tutaj, o Panience AOC tutaj i tutaj. O pozostałych jeszcze nie wspominaliśmy bliżej, (o Tlaib napomknęliśmy przy okazji) ale może kiedyś napiszemy więcej.

Otóż w gazetce New York Times pracuje dzbannikarz Jonathan Weismann, który niedawno zaczął wyrażać wątpliwości czy wystawianie przez Partię Demokratyczną jako swoich widocznych przedstawicieli małp z „The Squad” jest mądrą polityką. Taka Omar została wybrana w Minneapolis głosami swojego plemienia, które w tym celu sprowadziła z Somalii, ale nie jest reprezentatywna dla Minnesoty. Udało się jej wygrać wybory raz, gdy była mało znana ale teraz może się okazać kotwicą która pociągnie partię w dół.

Gdy Weismann coś takiego napisał – to rozpętało się piekło. Rasista!

Weisman naiwnie myślał, że to iż jest żydem będzie go chronić przed oskarżeniami o rasizm czy faszyzm – ale mylił się. Nie on jeden jest przykładem żyda, który naiwnie myśli, że żydowskie pochodzenie ubezpiecza go przed atakami lewactwa – już raz opisaliśmy historię profesora, który chciał powstrzymać ekscesy hunwejbinów walczących z „rasizmem” myśląc, że posłuchają go bo jest żydem – kto nie pamięta jak się to skończyło może poczytać tutaj. Z Weismanem było podobnie – tyle, że nie wyleciał z pracy. Ale został zdegradowany, wyrzucony z zespołu piszącego o Kongresie i zmuszony do złożenia publicznej samokrytyki.

No i The Squad oraz młodzi hunwejbini Partii „Demokratycznej” odnieśli kolejny sukces w wojnie z partyjną starą gwardią: Przyznali sobie prawo do decydowanie kto i o czym może pisać w New York Timesie – a New York Times skapitulował, wziął uszy po sobie i się na to zgodził.

Jest oczywiste, że się na tym nie zatrzymają i będą chcieli sobie podporządkować kolejne redakcje i pousuwać z nich ludzi niepewnych i niearcyprawomyślnych. Wcześniej czy później przyjdzie kolej na Washington Compost a także – trochę później, bo to jest publikacja niszowa o niewielkiej sile rażenia – na American Interest. Co oznacza: Wcześniej czy później Pani Ania stanie się celem ataku tak jak Weisman. Los Weismana przyszłym losem Pani Ani.

Nu, Pani Ania tu zawoła, że nie – że ona zawsze walczyła z rasizmem i populizmem, tępiła Trumpa i w ogóle zawsze wiernie popierała linie Partii „Demokratycznej” więc nie można jej atakować za odchylenia! A nawet jak by co to przecież koledzy redakcyjni staną w jej obronie!

Oj naiwna, naiwna. Weismann też dokładnie tak samo myślał – a jak przyszło co do czego to kolektyw redakcyjny rzucił go na pożarcie lewackim islamofaszystom. Z Panią Pani Aniu też tak będzie.

Pisała Pani o Gułagu, więc wie Pani jak podczas czystek było: Zamykano starego weterana partii bolszewickiej – a ten tłumaczył zdumiony: „Za co towarzysze, za co? Ja zawsze byłem w Partii, zawsze ją popierałem, sam walczyłem w rewolucji a wy mnie tera zamykacie? Gdyby towarzysz Stalin o tym wiedział!”

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale