Reakcje jakie wywołało dzisiejsze orędzie pana Prezydenta wygłoszone w Sejmie wskazują bezwzględnie, że trafiło ono w czuły punkt aktywistów platformy obywatelskiej. Wprawdzie zamilkł dzisiaj dyżurny działacz znany z obszczekiwania prezydenta RP, ale znakomity upust swej frustracji dał Stefan Niesiołowski, który na wszelkie możliwe sposoby odmieniał słowa „bełkot” „podłość” „bezczelność” prawie się nimi dławiąc i tracąc oddech. Orędzie prezydenta skrytykował także minister Sikorski nazywając Prezydenta rzecznikiem ds. gospodarczych PiS. W emocjonalnych porywach zaatakował były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Paweł Zalewski, ale to akurat jest łatwo wytłumaczyć – dzisiaj przyjety do Platformy Obywatelskiej chciał się przypodobać nowym panom.
Ja wysłuchałem tego orędzia z uwagą ale wcale nie odbierałem go jako zbyt polityczne i wpisane w kampanię do Parlamentu Europejskiego. Przeciwnie pomimo, iż było bardzo krytyczne wobec Rządu Tuska było bardzo rzeczowe. Niestety rząd Tuska od początku kadencji nic nie robi w kierunku pobudzenia gospodarki, filozofią tego rządu jest „nic-nie-robienie” no może z wyjątkiem usiłowania zrobienia dobrego wrażenia. Wyniki tego zastoju decyzyjnego widać wyraźnie w gospodarce. Propagandowe posunięcia spowodowane pracą tego rządu i tzw. komisji Palikota np. wprowadzenie przepisów o „jednym okienku”, w którym przedsiębiorca może założyć działalność gospodarczą okazało się kontrproduktywne i tylko wydłużyło czas rejestracji tej działalności.
Ta furia z którą zaatakowano dzisiaj Prezydenta jest łatwo wytłumaczalna. Orędzie skutecznie obnażyło dzisiaj nieudolność i brak decyzyjności tego rządu w kluczowym momencie kampanii wyborczej i to najbardziej zabolało aktywistów PO. Z drugiej strony uderzenie okazało się na tyle inteligentnie przeprowadzone, że uderzyło w ten rząd nie tylko ze stanowisk społecznych, ale co było bardziej bolesne ze stanowisk liberalnych. W komentarzach zupełnie ten temat jest pomijany bo oto Prezydent którego próbowano zaszufladkować jako przeciwnika wolności gospodarczej złożył propozycję, by dla pobudzenia gospodarki obniżyć VAT oraz zwiększyć kwotę wolną od opodatkowania. To znacznie bardziej demokratyczny sposób obniżania podatków, bo beneficjentem tego działania są wszyscy obywatele, a nie tylko najbogatsi co następuje przy obniżaniu górnych progów podatkowych, co nie oznacza, że obniżanie progów podatkowych uważam za niewłaściwe. To posuniecie pana Prezydenta wytrąca Platformie podstawowy argument jako partii rzekomo liberalnej. Słowo rzekomo jest tutaj całkowicie trafnie użyte, bo przecież za jej rządów nie zrobiono dokładnie nic dla poszerzenia pola wolności gospodarczej a ostatnim rządem, który ulżył przedsiębiorcom był rząd Jarosława Kaczyńskiego.
Muszę przyznać, że histeria Platformy oraz jej wydziału medialnego –TVN (a może to PO jest wydziałem politycznym TVN) w komentarzach i reakcjach przyniosła mi niemałą satysfakcję, wreszcie ktoś obnażył nieudolność tych dyletantów.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)