Praca nad wizerunkiem przyszłego kandydata na prezydenta Donalda Tuska trwa w najlepsze i czasem przybiera różne bardzo śmieszne formy. Ja doskonale rozumiem, że wybory prezydenckie za pasem i trzeba jak najszybciej zmienić publiczny obraz Tuska z rarającego safanduły i rzadziaka na sprawnego i twardego przywódcę, ale środki podejmowane w tym celu coraz częściej budzą uśmiech politowania. Usłużni dziennikarze portalu TVN24.pl działając jak wydział propagandy PO podali informację, która ma zdjąć z premiera odpowiedzialność za kolejne opóźnienia w realizacji projektów drogowych. W tym celu zamieścili na swej stronie informacje, że premier zagroził ministrowi Grabarczykowi dymisją jeśli nie rozstrzygnie spraw dotyczących finansowania i rozpoczęcia robót na autostradzie A2. Podkreślił też dał że szefowi resortu infrastruktury bardzo wyraźne zadanie, które nie przekracza jego możliwości. To bez wątpienia sugeruje, że sam premier z tym zadaniem łatwo by dał sobie radę ale przecież się nie rozdwoi i nie będzie się zajmował drogami bo na głowie inne zapewne ważniejsze rzeczy zatem powierzył to zadanie komu innemu (w tym przypadku ministrowi infrastruktury) który choć nawet w połowie nie tak mądry jak sam premier ale jego potencjał intelektualny jest wystarczający by rozstrzygnąć to proste zadanie. Jeśli jednak tak się nie stanie no to premier przecież jest tu bez winy –on batiuszka car dobry, tylko ci jego urzędnicy…
Artykuł opatrzony został zdjęciem, na którym car Donald marszczy brew i srogim wzrokiem patrzy na każdego, kto śmiałby nie wykonać powierzonego mu przez niego zadania i zawieść go narażając się na gniew Donalda Groźnego i bez wątpienia dymisję, która byłaby wobec tego majestatu niemal cywilną śmiercią.
To nie pierwszy i pewnie nie ostatni tego typu artykuł, w ubiegłą sobotę ubawił mnie inny zatytułowany „Jak dzieci opiekowały się premierem” traktujący o tym jak troskliwie i pieszczotliwie premier zwraca się do swoich ochroniarzy per „dzieci” w przeciwieństwie do jego poprzedników, którzy nazywali ich gorylami czy borówkami. Przekaz dnia jest prosty ten premier to nowa jakość w stosunku do swoich poprzedników.
To wzruszające jak prostolinijni są w swej usłużności wobec aktualnej władzy „dziennikarze” z TVN24, ale czy muszą zakładać, że ich czytelnikami są idioci, którzy nie potrafią odróżnić informacji od propagandy.
143
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)