Wbrew temu co sądzi Jarosław Kaczyński cały chór jego medialnych potakiwaczy, którzy nie kryją swego oburzenia dla postępku PO, uważam, że umieszczenie świńskich zadów na reklamówce wyborczej przez Platformę Obywatelską było zabiegiem jak najbardziej dopuszczalnym i wcale nie jest sprowadzaniem polskiej polityki do poziomu chlewa . Jestem przekonany, że każda partia ma prawo przedstawić siebie i polityków ją reprezentujących w jak najkorzystniejszym świetle i prawo to dotyczy także partii rządzącej. Takie są twarde reguły demokracji.
Platforma zawsze słynęła z dobrego Pi-aRu i ten zabieg socjotechniczny to potwierdza. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale uważam zastąpienie twarzy polityków Platformy świńskimi dupami było ze względów estetyczno -wizerunkowymi uzasadnione. Bez wątpienia świńskie zady pod względem urody prezentują się korzystniej niż twarze polityków PO. Dlatego ze smutkiem, bo przecież nie kibicuję tej partii, przyznaje to było dobre posunięcie.
Rozumiem podenerwowanie szefa PiS, bo podobnie tak jak on rozumiem, znaczenie tej zmiany wizerunkowej Platformy. Mówiąc prosto dzięki temu przeobrażeniu się istnieje realne niebezpieczeństwo wygrania przez Platformę Obywatelska tych wyborów, ale niestety bierzemy udział w tej grze i musimy akceptować jej reguły.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)