wiercisław wiercisław
85
BLOG

Na drugim fakultecie studiują cwaniaki

wiercisław wiercisław Polityka Obserwuj notkę 6

 

TVP INFO nadało po dwudziestej rozmowę z panią Barbara Kudrycką minister nauki z Platformy- znaną głownie z tego, że straszyła władze Uniwersytetu Jagiellońskiego kontrolą i audytem dotyczącym jakości kształcenia po tym jak świeżo upieczony magister tego Uniwersytetu wydał swoja prace magisterską dotyczącą Lecha Wałęsy jako książkę i publikacja ta zyskała nadmierną zdaniem działaczy Platformy popularność. Otóż ta sama pani minister wystąpiła z nowymi rewelacyjnymi pomysłami na temat odpłatności za studia dotyczącymi tzw. drugiego fakultetu. Myślę, że akurat na ten temat mam cokolwiek do powiedzenia, zwłaszcza na podstawie własnych doświadczeń. Odpłatność za studia – temat jak każdy inny można mieć taką lub inna opinię. Ja mam własne przemyślenia w tej sprawie o których może później, ale rozbawiła mnie opinia pani minister na temat studentów, którzy podejmują się niełatwego zadania studiowania na drugim kierunku. Otóż z jej wypowiedzi wynikało, że studenci drugich kierunków to cwaniaki krętacze i łowcy stypendiów. Przyznam, że to ciekawe i nowatorskie spojrzenie na całą sprawę, bo wg mnie zainteresowanie innymi kierunkami i ciekawość wiedzy przez studenta zasługuje raczej na pochwałę, jeżeli nie na nagrodę, ale na pewno nie na takie przytyki ze strony ministra nauki. Być może pani minister nauki chciałaby, żeby Polacy byli narodem słabo wykształconym wtedy Platformie łatwiej by się rządziło.

Wspomniałem o moim pomyśle na rozwiązanie problemu płatności nieodpłatności/płatności nauki na studiach na uczelniach publicznych. Żeby nie obniżać poziomu nauki na tych uczelniach, żeby nie przegrywały rywalizacji o profesorów z uczelniami prywatnymi i miały środki na inwestycje i rozwój, w końcu żeby nie tworzyły fikcji płatnych studiów wieczorowych - ja zaryzykowałbym następujące rozwiązanie. Zezwoliłbym na pobieranie czesnego za studia dzienne, ale w pewnej proporcji. Jedno założenie: na normalnym kursie dziennym studiów byliby studenci płacący i niepłacący bez oddzielania ich na odrębne grupy, jak to czasami bywa teraz ze studentami tzw. „wieczorowymi” , którzy studiują w dzień. Uczelnia publiczna dostaje na swoją działalność subwencję, za którą studiuje określona liczba studentów. Mój pomysł jest prosty polega na tym, aby za każde miejsce stworzone dla studenta, który studiuje na koszt państwa, uczelnia publiczna dostawała prawo do przyjęcia innego studenta, który płaci czesne. Sztuka za sztukę. Wychodziłaby z tego proporcja mniej więcej 50%. W takim przypadku uczelnia musiałaby wdrażać program oszczędnościowy i nie marnotrawić pieniędzy, aby przyjąć jak najwięcej studentów bez czesnego, żeby mieć jak najwięcej tych, którzy to czesne płacą. Jednocześnie nie mogłoby się to odbywać kosztem poziomu kształcenia, by studenci z czesnym nie uciekaliby z publicznej uczelni do prywatnych szkół, gdzie mieliby lepsze warunki za te same pieniądze. Udałoby się też zatrzymać zdolną kadrę przed ucieczką na prywatne uczelnie, bo byłyby pieniądze z opłat za studia od tych płacących. Oczywiście na koszt państwa studiowałaby ta część studentów, która ma lepsze wyniki. Weryfikacja odbywałaby się co rok albo co semestr. Jak ktoś zdolny i pracowity miałby studia za darmo przez cały okres ich trwania, jak ktoś głupi albo leniwy musiałby płacić przez całe pięć lat, a ci pośrodku trochę by płacili trochę nie. Konkurencja motywowałaby studentów do nauki, a bycie w górnej połówce to nie jest bariera nie do przebycia nawet dla średnio inteligentnego studenta. Na pewno mniejsza, niż górne 10 procent, które zaproponowała dzisiaj pani minister. Wtedy każdy mógłby sobie nawet i trzy fakultety studiować, gdyby tylko chciał.

Taką mam koncepcję, ale czy to zgodne z Konstytucją?
 

wiercisław
O mnie wiercisław

jestem endekiem, więc mam europejskie obowiąki uwielbiam Witkacego, a tzw. twórczość Gombrowicza uważam za prowincjonalne wypociny życiowego nieudacznika i frustrata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka