wiercisław wiercisław
50
BLOG

Tarcza a strategiczne partnerstwo

wiercisław wiercisław Polityka Obserwuj notkę 7

Nie przepadam za Tuskiem i całą tą jego reżimową zbieraniną, ale przypisywanie mu winy z brak realizacji tarczy jako skutek braku ratyfikacji traktatu z Amerykanami a takie głosy dzisiaj padały przypomina mi pretensje do garbatego o to że ma proste dzieci. Jestem przekonany że Tusk może spieprzyć wiele, może doprowadzić państwo polskie do dekonstrukcji w wielu ważnych dziedzinach, ale takiej mocy sprawczej, aby mieć wpływ na politykę obronną Stanów Zjednoczonych to on na pewno nie ma.


Nie znaczy to wcale, że w sprawie relacji z USA  premier jest czysty jak łza i nie można mu nic zarzucić. Przeciwnie zarówno sam premier jak i jego minister spraw zagranicznych kompletnie się wyłożyli na relacjach z naszym strategicznym partnerem militarnym, na relacjach z którym budujemy nasze bezpieczeństwo. Ba, w ostatnim czasie rząd doznał ze strony Amerykanów kilku spektakularnych upokorzeń. Pierwotna ostentacyjnie niska ranga delegacji na Westerplatte nie mogła być przypadkiem, a Amerykanie próbowali coś tym gestem przekazać. Co? I dlaczego? To już sprawa dalszych interpretacji. Moim zdaniem złożyło się kilka czynników. Pierwszy to generalne spadek  zainteresowania administracji amerykańskiej Europą i wzrost aktywności w Afryce i Azji, drugi to element osobisty – w stosunku do Radka Sikorskiego – żartobliwa odpowiedź na jego protekcjonalny stosunek do czarnego lokatora Białego Domu opowiadanie w sytuacjach publicznych dowcipów o jego „polskich korzeniach” i zjedzonych misjonarzach, ale to w sumie taka drobna sprawa, bo znacznie ważniejsze były zachowania na płaszczyźnie geopolitycznej. Ostentacyjny serwilizm wobec Niemców i Unii Europejskiej, ochłodzenie stosunków z USA. Wystarczy przypomnieć tu nawet taką sprawę jak kolejność pierwszych wizyt po objęciu funkcji premiera – to oczywiście drobna rzecz, ale wytwarzająca pewną atmosferę czy też szybkie wycofanie wojsk z Iraku, którego harmonogram, zakładam, nie był do końca uzgodniony z naszym sojusznikiem.

Wszystkie te ruchy rządu Platformy nie były efektem przemyślanej polityki nastawionej na osiągnięcie racjonalnych celów i konkretnych korzyści, tylko emocjonalnego i doktrynalnego podejścia nastawionego na efekty w polityce wewnętrznej polegające na zwrocie w kierunku Niemiec i Unii Europejskiej oraz wystarczająco wyraźnego pokazania społeczeństwu, że polityka PO różni się od polityki PiS na każdej płaszczyźnie. Taka postawa była kompletnie kuriozalna. Strategiczne partnerstwo to coś co powinno być poza bieżącym sporem politycznym niezależnie od tego która ekipa aktualnie sprawuje władzę zarówno po jednej jak i po drugiej stronie oceanu. Można mieć wiele zastrzeżeń do aktualnej administracji waszyngtońskiej, można - tak jak coraz liczniejsze rzesze Amerykanów - mieć obiekcje wobec jej socjalistycznych zapędów, mozna zarzucać zbytnia uległość wobec Rosji,  ale nie niezaleznie od tego kto rzadzi w Białym Domu , nie może to rzutować w sposób istotny na sojusznicze relacje polsko amerykańskie. A już zupełnie absurdalne jest składanie tych relacji na ołtarzu utopijnej europocentrycznej ideologii, która bezpieczeństwa nam nie zapewni, bo po prostu w sferze militarnej Europa nie ma nam nic do zaproponowania.



Dzisiejsza sprawa rezygnacji programu tarczy rakietowej i rozpoczęcie w jej miejsce realizacji innego programu, w którym Polska może także uczestniczyć nie jest oczywiście wiadomością korzystną, bo rola Polski w poprzedniej wersji systemu obrony znacznie trwalej i silniej wpisywała nas w system obronny USA, a przez to powodowała znacznie większy wzrost znaczenia naszej pozycji międzynarodowej i zwiększała nasze bezpieczeństwo, ale także uczestnictwo w nowym przedsięwzięciu jest dla nas elementem ważnym i korzystnym z punktu widzenia obronności. Choć moim zdaniem ta sprawa stanowi poważną geopolityczną porażkę i duży błąd USA, to oczywiście deklaracje rządu o naszym zainteresowaniu w partycypacji w nowym programie trzeba odbierać jak najbardziej pozytywnie aczkolwiek  okoliczności negocjacyjne budzą moje najszczersze zdumienie. Co chciał osiągnąć Tusk odkładając nocną rozmowę z prezydentem Obamą pozostanie chyba jego tajemnicą. Czy w jakikolwiek sposób jego zachowanie wpłynęło na poprawę naszych relacji z USA – raczej wątpię. Poza tym osobiście jakoś nie ufam tłumaczeniom premiera, po pierwsze są one niespójne, po drugie sam premier nie jest dla mnie osoba wiarygodną. Sądzę raczej, że przełożenie nocnej rozmowy z Obamą miało jakieś inne źródła niż z góry założona taktyka. Najpewniej premier już spał w najlepsze będąc w nienajlepszej formie psychofizycznej po obejrzanej z kolegami kolejce ligi mistrzów i nie podjął rozmowy ze względu na sprawy wizerunkowe (najpewniej, żeby nie mówić zaspanym głosem:-)), albo też po raz kolejny ogarnął go paraliż decyzyjny, nie był gotowy do tak ważnej rozmowy i zastosował swoją ulubioną taktykę odkładania decyzji na ostatnią chwilę, tak jak to już nie raz byliśmy świadkami np. w sprawach dymisji swoich urzędników.

Cała sprawa z tarczą powinna nas jako naród zaprowadzić do jednej mądrości ludowej mówiącej – „Umiesz liczyć? Licz na siebie”. Obok utrzymywania jak najlepszych relacji z naszymi sojusznikami z NATO powinniśmy dbać o budowę własnej siły militarnej, a tego nie da się dokonać polityką cięć w budżecie, będąc zaś lojalnym członkiem NATO i starając się ciągle pogłębiać sojusz z USA, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy powoli i spokojnie, tak na wszelki wypadek, szukali sobie geopolitycznej alternatywy podejmując współpracę wojskową także z krajami nie będącymi członkami NATO i nawet do NATO nie aspirującymi. To nie musi być od razu sojusz wojskowy, ale rozbudowa relacji z takimi krajami jak np. Chiny czy Indie wzmocniłoby naszą pozycję nie tylko wobec Rosji, ale też wewnątrz sojuszu. Z silnymi sie liczą, słabi nie mają nic do powiedzenia.
 

wiercisław
O mnie wiercisław

jestem endekiem, więc mam europejskie obowiąki uwielbiam Witkacego, a tzw. twórczość Gombrowicza uważam za prowincjonalne wypociny życiowego nieudacznika i frustrata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka