wiercisław wiercisław
88
BLOG

Dosyć tej błazenady czyli nocny telefon z Białego Domu

wiercisław wiercisław Polityka Obserwuj notkę 17

 

Portal foxnews.com powołując się na politico.com ujawnia szczegóły nocnych telefonów w sprawie tarczy antyrakietowej. Wszyscy pamiętamy jak w czwartek polskie media obiegła informacja, że premier odmówił rozmowy z prezydentem Barrackiem Obamą w sprawie tarczy rakietowej. Tyle było spekulacji na temat przyczyn jedni twierdzili, że nie chciał bełkotać przez telefon po wieczorze z ligą mistrzów spędzonym w towarzystwie kolegów, inni sugerowali, że już spał, kiedy zadzwonił telefon, były też głosy że nie wiedział co powiedzieć to na wszelki wypadek nie odebrał. Wszystkie te spekulacje upadają po ujawnieniu przez foxnews faktu, że Obama do Tuska wcale nie dzwonił, dzwoniła za to Hilary Clinton i tego telefonu Tusk rzeczywiście nie odebrał.

Kroki podejmowane przez Biały Dom wobec tarczy to wielki błąd, to osłabianie pozycji Stanów Zjednoczonych na świecie, to wreszcie wielkie ustępstwo, by nie powiedzieć porażka względem Rosji. Donald Tusk za tą decyzję jednak nie odpowiada. W moim poprzednim wpisie broniłem go twierdząc, że to nie na nim spoczywa odpowiedzialność za brak tarczy, bo jest on zwyczajnie za słaby na to, by wywierać jakikolwiek wpływ na politykę USA. Fakty ujawnione przez Foxnews w 100 procentach to potwierdzają, ale w tymże wpisie zastanawiałem się także nad przyczynami tak ostentacyjnych upokorzeń tego gabinetu, jego szefa i Ministra Spraw Zagranicznych. Nie wiem czy trafnie zdefiniowałem przyczyny, ale sytuacja, w której do premiera Czech dzwoni prezydent USA, a do polskiego premiera już tylko sekretarz stanu jest bardzo dla tego rządu upokarzająca i kolejny policzek, który otrzymał gabinet Tuska od naszego najbliższego sojusznika. Tą sytuację można jeszcze zrozumieć - nie usprawiedliwić ani wytłumaczyć, ale zrozumieć - nasz rząd zrobił straszną głupotę dokonując wolty w polityce międzynarodowej, doprowadził do spektakularnego ochłodzenia stosunków z USA, bo preferuje politykę merdania ogonem przed rządami europejskimi –stało się, ponosimy tego konsekwencje, można się było po tych nieudacznikach tego spodziewać.

Jednak moim zdaniem sytuacja, w której premier polskiego rządu otrzymawszy lekcję pokory informuje ustami swego rzecznika opinię publiczną o tym jak spostponował prezydenta Stanów Zjednoczonych odrzucając jego telefon, kiedy w rzeczywistości takiego  telefonu od Obamy wcale nie było – to po prostu jest już kabaret  połączony z cyrkiem, w którym premier chce chyba grać rolę clowna, przy całym szacunku przedstawicieli tego niełatwego zawodu.

Link do artykułu foxnews: http://www.foxnews.com/politics/2009/09/18/polish-prime-minister-peeved-rejects-clinton/
 

wiercisław
O mnie wiercisław

jestem endekiem, więc mam europejskie obowiąki uwielbiam Witkacego, a tzw. twórczość Gombrowicza uważam za prowincjonalne wypociny życiowego nieudacznika i frustrata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka