Wiele dzisiaj napisano o sromotnej porażce jaka poniósł wczoraj w Lublinie Janusz Palikot. Chcę podzielić się kilkoma uwagami jako naoczny swiadek zdarzeń.
Pierwszą rzeczą godną wzmiankowania jest spokój i opanowanie z jakim reagował sam kandydat Jarosław Kaczyński jak i osoby mu towarzyszące na prowokacje ze strony Palikota i innych działaczy platformy. Wbrew temu co sugerował ze sceny Palikot równie godnie zachowywała się publiczność zwolennicy kandudata PiS. Lublinianie przywykli już do histerycznych ekscesów Palikota i traktuje go tak jak traktuje się niegroźnego dla otoczenia a chorego psychicznie sąsiada – ze spokojem, dystansem, zrozumieniem dla jego odmienności intelektualnej . Oczywiście że próby zakłócenia wiecu wyborczego budziły zażenowanie, ale taki jest widać poziom kultury osobistej Palikota jaki wyniósł z domu, może nie miał tam łatwo, może przeżył jakąś traumę i dzisiaj to procentuje.
Inna sprawa to sprawa standardów demokracji, które praktykuje Platforma Obywatelska – bez wątpienia są one bliższe standardom demokracji azjatyckich niż zachodnio europejskich. W której bowiem zachodniej demokracji władza próbuje rozbić legalną demonstrację opozycji. Dzisiaj w Polsce takie działania są praktykowane ba jak widać po reakcji mediów całkowicie akceptowane przez dominującą część opinii publicznej. Cóż politycy PO lubią ściskać się z Putinem może przejmują też od niego doświadczenia w funkcjonowaniu państwa.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto zauważyć, a zdaje się ten szczegół umknął wszystkim obserwatorom i o której nikt nie wspomniał w relacjach, dla mnie jest to rzecz symboliczna. Wszyscy skoncentrowali się na słowach i gestach które płynęły ze sceny na której stał Palikot, ja na tomiast zauważyłem miejsce na którym stała sama scena Palikota i to uważam za największy skanal. SAcena na której występował poseł rodem z Biłgoraja, została ustawiona na grobie nieznanego żołnierza, w miejscu w którym hołd Ojczyźnie i osobom, które oddały za Nią życie, z okazji każdego święta narodowego oddaje społeczeństwo Lubelszczyzny oraz władze państwowe i samorządowe. To zdarzenie urasta do miasna prawdziwego symbolu polityki PO.
Żeby nie być gołosłownym zdjęcie: w głębi wyraźnie widać jak jeden filarów sceny Palikota stoi na lubelskim Grobie Nieznanego Żołnierza, stoi także na nim osoba z obsługi imprezy.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)