42
BLOG
Azjaci z Platformy
Nasz Dziennik twierdzi: "Polscy dyplomaci zrywają kontakty z kolejnymi przedstawicielami organizacji polonijnych w Kanadzie i USA, tłumacząc to "wytycznymi resortu". By zostać przez MSZ uznanym za persona non grata, wystarczy krytyczny stosunek do szefa MSZ, nie "ufać" Donaldowi Tuskowi i... słuchać Radia Maryja.(...)-Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie może dyktować nam, co jest dobre, a co złe, jakie myślenie jest poprawne, a jakie nie. Wydaje się jednak, że rząd polski chce rządzić Polonią i - jak za czasów komunistycznych - próbuje ją rozbić i osłabić. A w efekcie osłabia się pozycję Polski - mówi Jerzy Czartoryski, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej, oddziału w Ottawie. Jest on jedną z kilku osób, które w ostatnich tygodniach dla przedstawicieli polskiej dyplomacji stały się - mówiąc oględnie - niewygodnymi. Pracownicy polskich placówek dyplomatycznych w rozmowach z polonusami tłumaczą te decyzje zaleceniami ministra Radosława Sikorskiego i Ministerstwa Spraw Zagranicznych" Warto w tym momencie przywołać słowa Radosława Sikorskiego o dożynaniu watah wypowiedziane w kampanii wyborczej, cóż zamiast obiecanego przez Tuska Zachodu mamy Azję - traktowanie państwa jak prywatnego folwarku a to w wykonaniu niezwykle popularnego i sympatycznego ministra, który przez wielu ekspertów postrzegany jest nawet jako przyszły lokator Pałacu Prezydenckiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)