W Warszawie Premier Donald Tusk na obradach drugiego posiedzenia plenarnego „białego szczytu" zapowiedział podwyżki składki zdrowotnej o 1 procent w 2010 roku. Jak doniósł Onet.pl wcześniej premier Donald w radio TOK FM stwierdził, że "jest sceptyczny wobec wprowadzenia obowiązkowej odpłatności za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, NIE WYKLUCZA NATOMIAST MOŻLIWOŚCI WPROWADZENIA TZW. OPŁAT HOTELOWYCH ZA POBYT W SZPITALU."(podkr moje) Dziesięć czy dwadzieścia złotych za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu to chyba trochę mniej niż opłata hotelowa za każdy dzień pobytu w szpitalu. Poza tym mam wrażenie, że te" hotele" będą w dość niskim standardzie, ale za to opłaty za dobę - przeciwnie - do niskich należeć nie będą. Jeszcze inna sprawa to sytuacja, w której kogoś nie będzie stać na "opłatę hotelową" za łóżko i wyżywienie - czy będzie siedział głodny na podłodze na korytarzu? Można by się z tego śmiać, gdyby się to nie zapowiadało na ponurą rzeczywistość.
Jeszcze nie tak dawno temu Tusk mówił: „Ostrzegam państwa, pilnujcie swoich portfeli. Dzisiaj naprawdę poważna załoga zaczyna się zabierać za wasze portfele i za wasze złotówki." Dopiero teraz okazuje się, że te słowa nie były ostrzeżeniem, to była obietnica wyborcza.
258
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze