Wniosek w tej sprawie, zgłoszony przez rządzącą prawicową Obywatelską Partię Demokratyczną, poparło 48 spośród 70 obecnych w sali obrad senatorów. Przeciwni opóźnianiu ratyfikacji traktatu lizbońskiego byli opozycyjni socjaldemokraci.
Senat zwrócił się o zbadanie zgodności z konstytucją sześciu sfer Traktatu Reformującego UE. Chodzi m.in. o przeniesienie niektórych uprawnień państwa na szczebel europejski, o zmianę sposobu decydowania w Radzie UE z jednomyślnego na większościowy oraz o zakres obowiązywania Karty Praw Podstawowych UE w Republice Czeskiej."
No i co? Można? Świat się nie zawaliłł. Można podjąć normalną dyskusję i dyskutować czy traktat jest zgodny z prawem, czy jest w interesie Europy. Tylko u nas jakaś euroentuzjastyczna histeria. Każdy kto próbuje nawet pomyśleć niezależnie i inaczej niż puste głowy eurofanatycznych dziennikarzy i polityków od razu zostaje okrzyknięty oszołomem. Wszystko to przez ich eurofanatyczne kompleksy,eurofanatyczne fobie i eurofanatyczną zaściankowość. Boją się nawet pomyśleć inaczej niż oficjalne unijne zalecenia. Mam wrażenie że im ktoś jest większym euroentuzjastą ten bradziej od tej Europy intelektualnie odstaje. Każdy normalny Europejczyk wie, że Europie potrzebna jest dalsza integracja, ale gospodarcza, bo polityczna centralizacja Unii idzie już za daleko.
Pozdrowienia dla Czechów, niby nieduży naród a mieli odwagę... słowa uznania


Komentarze
Pokaż komentarze (2)