wiercisław wiercisław
39
BLOG

Tusk "wzmacnia" naszą pozycję na świecie

wiercisław wiercisław Polityka Obserwuj notkę 18

Przecież to Kaczyńscy i PiS mieli nas ośmieszać i kompromitować tak w Europie jak i na świecie, to oni mieli zaściankowi, prymitywni i śmieszni. Premier ze swoją polityką miłości miał być taki wyluzowany, otwarty europejski nowoczesny, przecież pracuje dla niego pracuje sztab PRowców, a dla Kaczyńskich tylko Kurski, Kamiński i Bielan. To premier Tusk przecież oczarowuje swymi bon motami większą część polskich dziennikarzy spijających jego słowa wprost z jego ust. Oczywiście nie mogę napisać, że Tusk jest intelektualnym guru dla tej grupy zawodowej, ale niewątpliwie łączy ich szczególna intelektualna więź - czują, że to ich człowiek w rządzie - bliski, swojski, naturalny, zdroworozsądkowy, niemal kumpel, w przeciwieństwie do Kaczyńskich, którzy są przecież sztuczni nadęci, wyniośli, aroganccy, dalecy od ludzi, z głowami pełnymi ideologii i nienawiści, pomstujący na wszystko, co się rusza, przesiąknięci manią prześladowczą. Wreszcie to prezydent Kaczyński był obecny na meczu, na którym ten brytyjski policjant tak strasznie nas skrzywdził a premier wypełniał swoje obowiązki tu na miejscu w kraju na stanowisku pracy, realizując obietnice taniego państwa. To prezydent wypowiadał się na gorąco po meczu, a premier miał czas przemyśleć i skonsultować swoje stanowisko.

Dlaczego zatem światowe media są wstrząśnięte zachowaniem polskiego premiera a nie prezydenta, dlaczego brytyjska policja przydziela nieszczęsnemu sędziemu ochronę argumentując to niebezpieczną deklaracją szefa polskiego rządu? Dlaczego dla przeciętnego czytelnika prasy w Nowej Zelandii, Indiach, Włoszech, Szwajcarii i Bóg wie gdzie jeszcze, jesteśmy państwem, w którym rządzi psychopatyczny potencjalny morderca sędziów?  „Wezwanie polskiego premiera do zabójstwa Webba", "Polski premier: Czuję, że mógłbym zabić sędziego", "Policja oferuje Webbowi ochronę po wypowiedzi polskiego premiera” - to tylko niektóre tytuły z prasy zagranicznej. Czy budują one naszą pozycję na świecie, czy pozytywnie wpłyną na nasz wizerunek? Dlaczego do cholery nawet, jeśli światowa opinia publiczna nie przyjmie tych zapowiedzi i pogróżek poważnie, ma pomyśleć, że na czele polskiego rządu -  rządu mojego kraju, stoi ktoś, kto mentalnie nie różni się zbytnio od chamowatego i prymitywnego żula stadionowego?

wiercisław
O mnie wiercisław

jestem endekiem, więc mam europejskie obowiąki uwielbiam Witkacego, a tzw. twórczość Gombrowicza uważam za prowincjonalne wypociny życiowego nieudacznika i frustrata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka