Jeszcze nie ucichły dobrze echa burzy wokół agenta Bolka, a już były prezydent Lech Wałęsa potrafił okazać wdzięczność swoim obrońcom z kręgu Platformy Obywatelskiej. Wydarzenie może i jest bez istotnego znaczenia dla polskiej sceny politycznej, ale w ciekawej perspektywie pokazuje osobowość Lecha Wałęsy. Otóż jak doniósł Onet.pl ma powstać partia Lecha Wałęsy, partia miałaby powstać na bazie komitetów poparcia dla Lecha Wałęsy, które tu i ówdzie spontanicznie powstały w reakcji na plany opublikowania książki o jego relacjach ze służbą bezpieczeństwa. Wałęsa od razu poparł taką inicjatywę. - Jestem patriotą i zawsze przyklasnę każdej dobrej dla kraju inicjatywie. Pomogę – stwierdził Wałęsa zastrzegając jednocześnie sam nie może stanąć na jej czele ze względu zły stan zdrowia.
Pojawili się od razu politolodzy, którzy zarysowali perspektywy przed nową partią, jako potencjalnym partnerem w bloku z Platformą Obywatelską. Ja może tak uczony jak politolodzy nie jestem, ale jak podpowiada mi moja intuicja, nowa partia raczej Prawu i Sprawiedliwości elektoratu nie odbierze, przedstawiciele Lewicy też chyba masowo nie zmienią swoich preferencji i nie zagłosują na ludzi Wałęsy. Pozostaje więc chyba elektorat PO.
Stworzenie własnej partii Wałęsa zapowiadał odkąd został prezydentem i w tym sensie byłoby to spełnienie jego marzeń, w kontekście tego, komu nowa partia odebrałaby głosy życzę Lechowi Wałęsie spełnienia tego marzenia.
Trzeba przyznać, że Lechu to potrafi okazać swoją wdzięczność.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)