Niedawno w serwisie internetowym tvn24.pl znalazłem informację o nowej formie aktywności Al-Kaidy. Serwis powoływał się na informacje ABC News uzyskane z amerykańskich źródeł wywiadowczych. Okazuje się, że terroryści z AlKaidy werbują obecnie młodych Europejczyków by wykorzystywać ich w zamachach na terenie Europy. Domniemani terroryści mają pochodzić z W. Brytanii, Holandii, Danii, Niemiec, Rumunii i Estonii. Także Europol odnotowuje w kwietniowym raporcie, że coraz więcej Europejczyków szkoli się w Pakistanie.
W kontekście tych informacji zupełnie innego znaczenia nabiera wyjazd kilku tysięcy polskich studentów na demonstrację poparcia dla Mudżachedinów Ludowych w Paryżu.
Grupa młodych bezmyślnych ludzi, którzy niedługo będą jednymi z tych aspirujących, by nazywać ich polską inteligencją czy nawet elitą intelektualną kraju jedzie sobie beztrosko i bez żadnego zażenowania na wiec poparcia dla organizacji uznanej za terrorystyczną. Zapewne są jeszcze zadowoleni, że udało im się tanio zwiedzić Paryż i nie czują żadnego dyskomfortu z tego powodu – nieodrodne dzieci III Rzeczpospolitej – liczy się „fun”.
Pomyślałem sobie, że prawdopodobnie w analogiczny sposób SB musiała pozyskiwać współpracowników. Drobna pozornie nic nieznacząca przyjemność pozorny brak zobowiązań, ale wstępny nabór wykonany, również wstępna selekcja charakterologiczna. Jadą na wiec poparcia a zatem nie mają uprzedzeń przed mudżahedinami, są amatorami chodzenia na łatwiznę, zatem nie mają silnego charakteru są podatni na bodźce typu materialnego. Później można takie znajomości rozwinąć, będzie z kogo wybierać. A potem jakiś dzisiejszy student - talib po ostrym praniu mózgu wywali coś w powietrze w naszym kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze