Z niedzielnego porannego programu TVN24 mogliśmy się dowiedzieć, że oprócz Prezydenta i rządu mamy jeszcze jeden organ czujący się odpowiedzialny za polską politykę zagraniczną. Tym organem okazał się wójt gminy wiejskiej Słupsk. Na terenie tej gminy we wsi Redzikowo miały by się znaleźć wyrzutnie ewentualnie instalowanej w Polsce tarczy rakietowej. Okazało się,że w toczącej się dyskusji na temat tarczy rakietowej także on poczuł się kompetentny zabrać głos. Jak się okazuje jest przeciwny tarczy bo chce sobie zbudować w gminie lotnisko. Ma taki pomysł i już uważa, że lotnisko jest mu bardziej potrzebne, niż tarcza, która jak stwierdził nie będzie miała pozytywnego wpływu na bezpieczeństwo państwa, ba będzie miał a wpływ negatywny, dlatego lepsze jest lotnisko. Wójt jak wójt w sumie może jak każdy obywatel wypowiadać się w sprawach polskiej polityki zagranicznej, ale w sprawie tarczy nie powinien mieć większych kompetencji niż wójt dajmy na to gminy Ustrzyki Górne czy Szklarska Poręba z wyjątkiem prawa do wniesienia pod obrady rady gminy Słupsk miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego a i tych uprawnień powinien nie powinien nadużywać. Tymczasem wójt gminy wiejskiej Słupsk się poczuwa niemal do konsultowania posunięć rządu. Ciekawy jestem czy minister Sikorski wyjeżdżając do Stanów Zjednoczonych na rozmowy z tamtejszymi czołowymi politykami skonsultował się z panem wójtem, bo może się okazać, że rządy osiągną porozumienie a tarczy nie będzie, bo przeciwstawi się wójt i nie dopuści do jej lokalizacji na terenie własnej gminy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)