TVN24 wyemitował kolejny odcinek serialu komediowego jakim są wywiady ze Sławomirem Nowakiem ministrem w kancelarii prezydenta. Zawsze uznawałem go za najśmieszniejszą obok Pitery postać tego rządu. Nie uznawałem go też ani za szczególnie bystrego ani szczególnie przenikliwego, co potwierdziła także ta audycja obnażając intelektualny dystans jaki dzieli go do prowadzącej program Moniki Olejnik. Zawsze śmieszyło mnie u Nowaka to poczucie egzaltacji swoimi słowami, kiedy wypowiada się publicznie, to namaszczenie, kiedy mówi o Tusku, cedzenie i ważenie słów jakby w swoim mniemaniu był szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem prasowym samego pana Boga. Nigdy nie podejrzewałem go jednak o to, że tak ważną osobą jest dla niego Jarosław Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość. Poniedziałkowa Kropka nad i w TVN24 dostarczyła mi nie lada rozrywki kiedy usłyszałem jak minister Nowak wymierza razy a to Amerykanom, a to swoim rządowym poprzednikom, a to Czechom i wszystko to robi tak protekcjonalnym tonem oraz mimiką i gestami będącymi wprost odbiciem gestów i mimiki jego szefa Donalda Tuska. Jedyne co mnie zaskoczyło konstatacja jak ważne dla Nowaka jest Prawo i Sprawiedliwość i osoba jego prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Praktycznie przez cały czas prawie każdy swój pogląd konfrontował ze stanowiskiem PiS i Jarosława Kaczyńskiego przy czym natychmiast zajmował zdanie przeciwne. Szczerze się obawiam, że któregoś dnia ktoś zwróci uwagę ambitnemu ministrowi z niewielkim potencjałem, że jego polityczny punkt odniesienia chodzi na nogach i będzie musiał biedaczyna zająć postawę przeciwną.
28
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)