Onet.pl opublikował wiadomość pochodzącą od reporterki RMF FM, że Unia Europejska jest gotowa zgodzić się na dodatkowe dotacje dla polskich stoczni pod warunkiem, że Polska zaakceptuje traktat Lizboński. Trzeba przyznać, że to ciekawa propozycja można interpretować jako szantaż trochę jako przekupstwo taka utajona agresja wobec kraju, który ośmiela się mieć swoje zdanie, ba, nawet nie o to chodzi, że faktycznie ma to zdanie, ale wystarczy, że jest o to podejrzewany.
Nie znam oczywiście źródła skąd zaczerpnęła wiadomości dziennikarka, ale jeśli informacja jest sprawdzona to chyba, nikt już nie będzie miał wątpliwości, jaki charakter będzie miało budowane europejskie superpaństwo, jaka będzie ekspresja woli suwerena i jak będzie wyglądała suwerenność i podmiotowość narodów w ramach tej struktury. Mieliśmy okazję zobaczyć jak w praktyce wygląda europejska demokracja w przypadku referendum w Irlandii, z jakim szacunkiem spotkał głos Irlandczyków wyrażony w referendum. Teraz moglibyśmy się przekonać jaki jest nie tylko ten specyficzny rodzaj demokracji, ale także europejska wersja państwa prawa. Swoją drogą to ciekawe w jak małym stopniu zmieniają się metody w polityce międzynarodowej, nawet w Unii Europejskiej, która miała przecież być jakościowo inna, miała respektować podmiotowość mniejszych.
Mam nadzieję, że ani Irlandia ani Czechy ani prezydent Kaczyński nie ugną karku przed szantażem i agresją wszecheuropejskiej ideologii i społeczeństwa wymuszą na swoich elitach politycznych wsłuchanie się w rzeczywiste potrzeby Europejczyków. Konsekwencją tego musi być reforma Unii Europejskiej w duchu łacińskim, w duchu prawdziwych zasad europejskich i powołanie na miejsce Unii innej organizacji międzynarodowej mającej charakter konfederacji narodów Europy.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)