Dzisiejszej nocy działający w imieniu polskiego rządu mundurowi spałowali w Medyce grupę protestujących tzw. mrówek. Ludzie ci z reguły zdesperowani i ubodzy - nie posiadając innych źródeł utrzymania zdecydowali się na protest przeciwko decyzji zmniejszającej limit przenoszonych papierosów do czterdziestu, która to decyzja pozbawia ich i tak już skromnego źródła dochodu pozwalającego w jakimś chociaż stopniu przeciwdziałać ubóstwu ich rodzin.
Zgodnie z unijnymi przepisami rząd mógł określić limit wwozu papierosów na teren unii europejskiej na 40 lub 200. Nigdy nie miałem wątpliwości, że ten rząd będzie stawiał interes miedzynarodowych koncernów tytoniowych ponad walkę o utrzymanie swoich własnych ubogich obywateli, więc decyzja o wyborze tego mniejszego limitu nie jest zaskakująca, ale osobiście mam też wrażenie, że rząd podejmując decyzję kierował się motywem zemsty politycznej na tym konserwatywnym i wiernym tradycji regionie za upokarzającą porażkę wyborczą w uzupełniających wyborach do senatu, jaką poniósł w czerwcu tego w okręgu nr 21, kiedy kandydat Prawa i Sprawiedliwości zdobył prawie 50 procent głosów co stanowiło prawie dwukrotność wyniku kandydata PO. Zemsta to sroga - nie dość, że rząd pozbawił wielu mieszkańców tego regionu źródła utrzymania, to jeszcze nie mógł odmówić sobie spałowania ich protestujących przedstawicieli. Jak widać „polityka miłości" przejawia się w coraz to nowych formach i aktualnie przybrała postać dialogu przy pomocy policyjnej pałki.


Komentarze
Pokaż komentarze (56)