Obejrzałem właśnie nadawany na antenie TVN24 drugi już program z cyklu Drugie śniadanie mistrzów. Idea programu prowadzonego przez Marcina Mellera polega na przedstawieniu widzowi opinii osób znanych mediów i popularnych, można powiedzieć celebrytów na tematy związane z życiem publicznym. W poprzednim programie mogliśmy usłyszeć opinie m.in. Andrzeja Mleczki i Bogusława Lindy w dzisiejszym natomiast reżysera i scenarzysty Andrzeja Saramonowicza, Grzegorza Markowskiego z Prefectu oraz Olgi Lipińskiej (chociaż na początku sadziłem ze jest to jeden z braci (chyba Robin) Gibb z Bee Gees, ale kiedy się odezwała wiedziałem, że to nie prawda - ponizej zdjecia z wikipedii obojga dowodzące ze miałem prawo się pomylić).

Przyznam, że to dobrze, że możemy poznać poglądy takich osób na życie publiczne choćby z jednego względu – możemy zobaczyć ich prawdziwy obraz widziany nie tylko przez pryzmat ich dokonań zawodowych, ale także wizerunek prywatny często skonfrontowany z problemami, z jakimi na co dzień stykają się politycy. Przyznam, że dla mnie to cenna wiedza a jednocześnie duże rozczarowanie. Miałem to samo odczucie po pierwszym programie, a obejrzenie drugiego tylko mnie w mojej opinii utwierdziło. W konfrontacji z politykami (niezależnie od opcji) celebryci nie maja prawie nic do powiedzenia, ich wiedza merytoryczna jest wręcz kompromitująca, a poziom intelektualny jest wprost żenujący. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - król jest nagi - osoby uchodzące za intelektualną elitę, bo mające poprzez swoją twórczość wielki wpływ na społeczeństwo i jego opinie nie maja ku temu żadnych predyspozycji. Dobrze jednak urzedy państwowe sprawują tak opluwani politycy a nie tak lansowani celebryci


Komentarze
Pokaż komentarze (4)