100 obserwujących
363 notki
1031k odsłon
4606 odsłon

Historie szpiegowskie z Rosją w tle. Zanim Polska stanie się celem operacji.

Wykop Skomentuj96

Opisuję kilka afer szpiegowskich w których zaangażowana jest Rosja, jakie wybuchły tylko w czasie ostatnich trzech miesięcy. Dalece to niepełna lista, którą należałoby uzupełnić o aresztowania rosyjskich agentów w Polsce, wymianę szpiegów między Moskwą – Wilnem i Oslo, afery w Austrii, próbę uzyskania statusu dyplomatycznego dla pracowników posądzanego o związki z wywiadem rosyjskiego banku z siedziba w Budapeszcie, zdemaskowanie rosyjskiej siatki w Pradze, aktywność we Francji (żółte kamizelki), Stanach Zjednoczonych i innych miejscach świata. Warto zwrócić uwagę nie tylko na przejawy tej aktywności Moskwy, ale również na to, że nasilają się w ostatnim czasie. Ostatnie dyskusje dotyczące geostrategicznej orientacji Białorusi przyniosły też wzrost liczby rosyjskich publikacji, których autorzy wprost zapowiadają, rozpoczęcie przez Moskwę polityki wpływania na bieg życia publicznego w Polsce. Tym bardziej, warto obserwować, jak rosyjscy agenci robią to w innych krajach.

Jak informuje madrycki liberalny dziennik El Pais, sędzia hiszpańskiego Sądu Najwyższego Manuel García-Castellón na wniosek specjalnej komórki działającej w komendzie głównej policji zajmującej się zwalczaniem terroryzmu, wdrożył oficjalne śledztwo, którego celem jest zbadanie czy rosyjskie służby specjalne nie były zaangażowane we wspieranie i organizowanie katalońskich ruchów separatystycznych. Precyzyjnie rzecz ujmując chodzi o słynną komórkę 29155, której istnienie ujawnił The New York Times, a której zadaniem jest destabilizowanie państw Zachodu. Sędzia García-Castellón prowadzi aktualnie kilka postępowań związanych z próbą secesji Katalonii, w tym dwa związane z aktywnością niewielkich zakonspirowanych komórek radykalnych secesjonistów (powiązanych z Demokratycznym Tsunami oraz tzw. Komitetami Obrony Republiki), które zostały niedawno rozbite, ich członkowie aresztowani, a w kryjówkach policja i hiszpańskie służby specjalne odkryły spore zapasy materiałów wybuchowych oraz broni. Śledztwa związane są też z ujawnionymi na początku roku przez portal dochodzeniowy Bellingcat dokumentami, z których wynika, że przedstawiciel rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Denis Sergiejew występujący pod nazwiskiem Fiedotow przynajmniej dwa razy w kluczowych dla rozwoju ruchu separatystycznego momentach przyjeżdżał do Barcelony. W maju ubiegłego roku, ówczesny szef niemieckiej BfV (Służba Ochrony Konstytucji) Hans-Georg Maassen na spotkaniu w Berlinie powiedział, powołując się przy tym na informacje będące w posiadaniu jego służby, że jest „przekonany”, iż „Rosja przeprowadzała zakrojoną na szeroką skalę kampanię dezinformacyjną przed katalońskich referendum w sprawie niepodległości”. El Pais informuje, że Sergiejev/Fiedotow, który nota bene przyleciał do Wielkiej Brytanii na dwa dni przed nieudaną próbą otrucia Sergieja Skripala (warto przypomnieć, że jedna z teorii dlaczego rosyjskie służby zdecydowały się na operację wymierzoną w Skripala wiąże to z czasami, kiedy ten sprawował funkcję, w latach dziewięćdziesiątych, attaché wojskowego w rosyjskiej ambasadzie w Madrycie). W Barcelonie, jak ustaliły hiszpańskie służby specjalne, Sergiejev/Fiedotow utrzymywał bliskie relacje z Víctorem Terradellas, wówczas ministrem spraw wewnętrznych w katalońskim rządzie premiera Carlesa Puigemonta. Terradellas był również doradcą Puigemonta ds. międzynarodowych a przy tym zdecydowanym zwolennikiem działań radykalnych. Opowiadał się m.in. za tym aby zamiast organizować referendum katalońskie władze po prostu ogłosiły niepodległość. Z przechwyconej korespondencji obydwu polityków wynika, że Terradellas naciskając na premiera katalońskiego rządu w sprawach ogłoszenia deklaracji niepodległości powoływał się na „poparcie Moskwy”. Wkrótce po spotkaniu z Sergiejevem/Fiedotowem Terradellas napisał Puigemontowi, że spotkał się z „emisariuszem” Władimira Putina, który miał zapewnić go o poparciu Moskwy dla katalońskiej niepodległości oraz „gwarantować”, że został zapewniony, iż były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow publicznie wesprze katalońską deklarację niepodległości niezwłocznie po jej ogłoszeniu.

W piątek (22.11.2019) Aleksandar Vucić, prezydent Serbii, który wrócił właśnie po krótkim pobycie w szpitalu do pracy, ogłosił publicznie, że serbskie służby specjalne zdemaskowały rozległą siatkę szpiegowską w którą zaangażowani byli rosyjscy dyplomaci oraz serbscy wojskowi. Deklaracja Vucića, który 4 grudnia ma spotkać się w Moskwie z Wladimirem Putinem, po raz trzeci w tym roku, była konsekwencją umieszczenia w sieci na kanale You Tube filmu, nie wiadomo przez kogo nagranego, na którym zarejestrowano jak zastępca attaché wojskowego rosyjskiej ambasady w Belgradzie Georgi Kleban wręcza pieniądze człowiekowi, którego później zidentyfikowano jako emerytowanego wojskowego o inicjałach Z.K.. Vucić, który, jak informuje Radio Svoboda we czwartek kilkakrotnie spotykał się z ministrem obrony oraz szefem kontrwywiadu powiedział po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, że serbskim służbom specjalnym udało się zarejestrować co najmniej kilka podobnych sytuacji – spotkań rosyjskiego oficera wywiadu z czynnymi oraz emerytowanymi oficerami serbskich sił zbrojnych w trakcie których przekazywane były pieniądze. Serbski prezydent wspomniał też, że kontrwywiad jest w posiadaniu dowodów na kontakty Rosjanina (który nota bene już opuścił Serbię) z przedstawicielami wywiadu Chorwacji. Nagranie video, które umieszczono w sieci zarejestrowane zostało w grudniu ubiegłego roku.

Pod koniec października przedstawiciel bułgarskiego MSZ spotkał się z ambasadorem Rosji w Sofii i poprosił w trakcie rozmowy o to aby pierwszy sekretarz ambasady opuścił w ciągu najbliższych dni kraj. Bułgarskie media informowały, że prośba, która nota bene została spełniona, związana była z wynikami oficjalnego dochodzenia w świetle których udowodniono wydalonemu dyplomacie, że przez czas nie krótszy niźli rok prowadził działalność szpiegowską. Ujawniono również, że dyplomata odbył w tym czasie szereg spotkań z bułgarskimi urzędnikami mającymi dostęp do tajnych i poufnych dokumentów dotyczących zarówno Bułgarii jak i Unii oraz NATO.

Na początku września bułgarskie władze oskarżyły Nikołaja Malinowa, następnie aresztowały oraz po przedstawieniu zarzutów wypuściły po wpłaceniu kaucji, lidera ruchu Rusofilowie o współpracę z rosyjskimi think tankami, które są przykrywką dla działalności służb specjalnych. Chodzi przede wszystkim o Instytut Studiów Strategicznych oraz Towarzystwo Dwugłowego Orła. W opinii bułgarskiego Prokuratora Generalnego, Sotira Tsatsarova, Malinow, który był wcześniej deputowanym do parlamentu z ramienia partii socjaldemokratycznej przekazywał informacje będące tajemnicą państwową. Jednak w tym przypadku, jak wynika z wypowiedzi Tsatsarova głównym „odcinkiem” działalności Malinowa była polityka – chodziło o zdestabilizowanie sytuacji wewnętrznej kraju, ale przede wszystkim zmiany orientacji jego polityki zagranicznej na prorosyjską. Z tego też powodu równolegle bułgarskie władze wydały oficjalny 10 letni zakaz wjazdu na teren kraju dla generała – porucznika Leonida Reszetnikowa, emerytowanego oficera wywiadu ZSRR i Rosji, biegle władającego bułgarskim oraz serbskim, który wielokrotnie w przeszłości odwiedzał Bułgarię, a w latach 2009 – 2017 był dyrektorem w Instytucie Studiów Strategicznych. W opublikowanym niedawno przez Atlantic Council specjalnym raporcie na temat najważniejszych rosyjskich think tanków ( https://www.atlanticcouncil.org/in-depth-research-reports/report/thinking-foreign-policy-in-russia-think-tanks-and-grand-narratives/. ) Instytut Studiów Strategicznych zaliczony został do jednej z czterech najważniejszych instytucji tego rodzaju w Federacji Rosyjskiej, wywodzący się z rosyjskich służb specjalnych, bezpośrednio uzależniony od administracji prezydenckiej oraz za kadencji Reszetnikowa odpowiadający za „konserwatywny i religijny” front oddziaływania. Ten obraz po odejściu Reszetnikowa i przyjściu na jego miejsce byłego premiera i szefa wywiadu zagranicznego (2007 – 2016) nieco się zmienił, jednak szczególnie w prawosławnych krajach bałkańskich propaganda prawosławnego braterstwa za którą odpowiada ISS jest nadal silna.

Bułgarskie służby specjalne w trakcie rewizji w biurach Malinowa znalazły raport, w którym, prócz kwestii politycznych omawiane są finansowe transfery z Rosji dzięki którym będzie można zbudować, jak pisze jego autor „ekonomiczne podstawy naszego ruchu”. Mówi się o przekazaniu jeszcze w 2015 roku przez bankiera Tzwetana Wasiliewa rosyjskiemu przedsiębiorcy Konstantinowi Małofiejewowi aktywów w postaci udziałów w firmach telekomunikacyjnych, produkujących broń i amunicję oraz kanały telewizyjne o łącznej wartości ok. 1,5 mld dolarów. Małofiejew jest znanym rosyjskim „prawosławnym oligarchą” finansującym szereg działań Moskwy głównie w krajach bałkańskich. Wymieniany był jako jeden z organizatorów oraz sponsorów zamieszek jakie wybuchły w Macedonii przed zmianą nazwy kraju. Jego związki z rosyjskimi służbami specjalnymi nie budzą wątpliwości. Ostatnio BBC opublikowała wyniki swego dochodzenia w którym ujawnia, że za mającą miejsce pod koniec ubiegłego roku upadkiem największej rosyjskiej giełdy kryptowalut Wex, z której zniknęło w jedną noc 450 mln dolarów stał właśnie Małofiejew i FSB.

W połowie listopada londyński The Sunday Times ujawnił fakt istnienia raportu przygotowanego przez komisję ds. służb specjalnych Izby Gmin na temat finansowania przez rosyjskich oligarchów zamieszkujących Wielką Brytanię i często mających również brytyjski paszport Partii Konserwatywnej. Niektórzy z ujawnionej dziewiątki są właścicielami mediów oraz mieli nie budzące wątpliwości w przeszłości powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi. W całej sprawie równie skandalicznym wątkiem jest to, że premier Boris Johnson zablokował ujawnienie materiału do dnia kiedy mają się odbyć w Wielkiej Brytanii przyspieszone wybory parlamentarne. Ponoć jego zdaniem raport ten mógł mieć niekorzystny, z punktu widzenia konserwatystów, wpływ na ich wyniki.

Z ujawnionych przez media nazwisk oligarchów zdecydowanie najciekawszą w kontekście tego co piszę postacią jest Jewgienij Lebiediew. Jest on m.in. właścicielem lewicowego The Independent, ale jego ojciec, Aleksandr jeszcze za czasów sowieckich, a potem już Federacji Rosyjskiej był dyplomatą pracującym w ambasadzie w Londynie. Jest przy tym absolwentem Akademii KGB oraz biznesowym partnerem Andrija Kostina, dziś kierującym Wnieszetorgbankiem, uznawanym za instytucję wykorzystywaną przez rosyjskie służby specjalne. Jest przy tym jednym z najpotężniejszym dziś w Federacji Rosyjskiej ludzi w świecie finansów. Raport komisji parlamentu brytyjskiego, o publikację którego zaapelowała niedawno wdowa po zamordowanym Konstantynie Litwinience ma, trochę na podobieństwo dokumentów ujawnionych w Bułgarii, traktować o wpływie politycznych, próbie wpływania przez Rosjan powiązanych z oficjalną Moskwą tysiącami więzi, na kluczowe wybory Brytyjczyków – Brexit oraz wybory parlamentarne a także opinię publiczną.

I wreszcie na początku października The New York Times powołując się na dane od nieujawnionych źródeł w wywiadach czterech państw NATO napisał o powołanej rozkazem Władimira Putina w rosyjskich służbach specjalnych, tajnej, specjalnej jednostce o kryptonimie Unit 29155. Jej celem ma być destabilizowanie sytuacji w szeroko rozumianych państwach Zachodu. To oficerowie pracujący w tej jednostce, zdaniem dziennikarzy stali m.in. za próbą destabilizacji w Mołdawii, próbą otrucia Noviczokiem zarówno Sergieja Skripaja jak i Emiliana Gebreva, handlarza bronią w Bułgarii (tu znów pojawia się agent posługujący się nazwiskiem Fiedotov), nieudanym puczem w Czarnogórze oraz próbą destabilizacji Macedonii. Na jej czele ma stać generał Andrij Averianow i ma ona, prócz operacji „w terenie” również prowadzić zakrojone na szeroką skalę działania w cyberprzestrzeni. To, jak dowodzi NYT jej „cybernetyczne ramię”, czy może hakerzy wynajęci przez rosyjskie służby specjalne stali za włamaniem do serwerów Partii Demokratycznej w czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej.


Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka