100 obserwujących
363 notki
1032k odsłony
3988 odsłon

Putin w nierównej walce z koronawirusem.

Wykop Skomentuj31

W Rosji ciekawa sytuacja. Otóż chińska ambasada wystosowała oficjalny list, który skierowała do władz Moskwy, aby te zaprzestały dyskryminacyjnych praktyk związanych ochroną przed koronawirusem, którym, zdaniem dyplomatów, podlegają wyłącznie obywatele Chin. Chodzi m.in. o to o czym informowała już prasa, że kierowcy miejskiej komunikacji dostali polecenie, aby wypatrywać w tłumie pasażerów tych o azjatyckich rysach twarzy i zgłaszać ich obecność, tak aby mogli zostać poddani profilaktycznym badaniom. Rodzi to zresztą dość komiczne, ale ci którzy podlegają tym praktykom nie są rozbawieni, sytuacja. Ludzie „chińskich” rysach twarzy są najzwyczajniej „wyłapywani” na ulicach. W ten sposób poddano przymusowej kwarantannie wycieczkę z Tajwanu, mimo, że z oczywistych względów, ci akurat turyści nie mogli mieć do czynienia z tym co dzieje się w kontynentalnych Chinach. Ambasada Pekinu w Moskwie jest zdania, że można w Rosji obserwować początki antychińskiej histerii, czemu władze nie przeciwdziałają, a powinny. Ale problem jest poważniejszy. Dla obserwatorów to co się dzieje w Rosji w związku z epidemią koronawirusa jest dobrą sposobnością aby zweryfikować jak w rzeczywistości wygląda chińsko – rosyjskie partnerstwo strategiczne. A nie wygląda chyba najlepiej, bo w mediach skarżą się rosyjscy dziennikarze i epidemiolodzy, którzy pojechali do Wuhan z oficjalną delegacją, aby zapoznać się z jednej strony z sytuacją a z drugiej, i to o wiele ważniejsze, zwłaszcza w kontekście ochrony Federacji Rosyjskiej przed epidemią ze stanem prac chińskich naukowców nad wirusem. Mówią oni, że nie potraktowano ich w Chinach poważnie, nie udostępniono żadnych wyników badań, nawet nie dopuszczono w okolice laboratoriów, nie mówiąc już o zaproszeniu do środka. Władze poprzestały na zorganizowaniu kilku spotkań w trakcie których padały okrągłe frazesy o przyjaźni, ale nic więcej. A dwutygodniową kwarantannę po powrocie do Rosji tak czy siak trzeba było odbyć. Chińczycy mają zresztą za złe Rosji i to, że we wczesnej fazie epidemii zawiesiła loty a potem całkowicie zamknęła granice.

Zazwyczaj nieźle poinformowane kanały polityczne przekazujące informacje na platformie Telegram pełne są newsów mówiących o osłabieniu „partii chińskiej” w rosyjskim obozie władzy w efekcie rozpoczętych przez Putina zmian konstytucyjnych i politycznych. Obecna polityka, odbierana w Pekinie jako antychińska i dyskryminacyjna, miałaby być skutkiem tego osłabienia, które z kolei było efektem rozczarowania, jakie zapanowało na Kremlu, kiedy zaczęto tam oceniać efekty polityki polegającej na „stawianiu na Chiny”. Główne przyczyny „osłabienia partii chińskiej” w Rosji są dwie. To po pierwsze odmowa Pekinu przejścia na rozliczenia wymiany handlowej w narodowych walutach, czyli całkowite odejście od dolara z drugiej zaś słabe zaawansowanie szeregu ogłaszanych z wielkim zadęciem projektów, które pozostają, w obliczu warunków stawianych przez Pekin wyłącznie na papierze. Dobrym przykładem jest tu budowa linii kolejowej wielkich prędkości Kazań – Moskwa, z której powstaniem wiązano wielkie nadzieje na przechwycenie części ruchu towarowego w ramach tzw. lądowego Jedwabnego Szlaku. Otóż ponoć Chińczycy zażądali, aby udział rosyjskich inżynierów i szerzej, rosyjskiej myśli technicznej, ograniczył się do usypania nasypu na którym położone miałyby być tory, a całą resztę zrobią firmy z Chin. Mało tego, podobno Pekin zaproponował, że jego przedstawiciele wejdą do zarządu firmy mającej być operatorem tego szlaku komunikacyjnego. Dla Rosji, która jak wiadomo „wstaje z kolan” tego było już stanowczo zbyt wiele i dlatego projekt buksuje, terminy są przekładane a linia nie jest budowana. Niepewna sytuacja w Wenezueli, osłabienie w wyniku amerykańskich sankcji Rosnieftu i Igora Sieczina, jednego z liderów rosyjskiej „partii chińskiej” też sprzyja przechwyceniu inicjatywy w rosyjskim obozie władzy przez zwolenników polityki zbliżenia z Zachodem.

Epidemia koronawirusa ma też w Rosji istotne implikacje gospodarcze i polityczne. Jeśli idzie kwestie polityczne, to wręcz stanowi zagrożenie dla realizowanego właśnie scenariusza transmisji władzy, a raczej należałoby powiedzieć, przyspieszonej, ba!, ekspresowej reformy konstytucyjnej. Na wczorajszym posiedzeniu komisji przygotowującej zmiany w rosyjskiej ustawie zasadniczej, w którym uczestniczył Putin (ale nie było sportsmenki Isinbajewej, która w czasie ostatniego posiedzenia z rozbrajająca szczerością powiedziała, że jeszcze nie czytała rosyjskiej konstytucji, tej „interesującej” jak się wyraziła, księgi, ale niedługo to nadrobi) zapadły obok szeregu mniej istotnych dwie ważne decyzje. Po pierwsze referendum konstytucyjne w Rosji odbędzie się 22 kwietnia, po zakończeniu prawosławnych świat Wielkiejnocy a przed rozpoczęciem muzułmańskiego Ramadanu. Druga decyzja, o której Putin obwieścił komisji sprowadza się do tego, że chce on aby nowe, zmienione pełnomocnictwa najważniejsze organy władzy w Rosji miały już w dzień po referendum, a nie stopniowo, jak zakładał współprzewodniczący komisji konstytucyjnej senator Kliszas. Dlaczego jest, a przynajmniej może być istotne? Jednym z powodów jest uprawnienie, które nabywa Duma, do zatwierdzania kandydatury premiera. Wykorzystanie tego prawa, o czym się w Rosji od pewnego czasu spekuluje może być wstępem do dymisji gabinetu, albo rozwiązania Dumy i przedterminowych wyborów. O takiej możliwości mówi się w Rosji otwarcie, zwłaszcza w obliczu przyspieszenia tamtejszego życia politycznego. Zastępca szefa administracji Kremla Sergiej Kirijenko, odpowiadający za politykę wewnętrzną ogłosił właśnie rozpoczęcie konkursu Liderzy Rosji, którego celem ma być wyłonienie grupy 70 – 80, młodych i obiecujących ludzi. Ten konkurs interpretowany jest jako budowanie „rezerwy kadrowej” na wypadek przyspieszonych wyborów o czym świadczyć może zarówno to, że jego finał zaplanowano na maj, jak i, a może przede wszystkim fakt, że rekrutacja uczestników przebiegać będzie według klucza terytorialnego, jak znalazł na wybory. Zresztą i inne wydarzenia z życia partyjno – politycznego Rosji wskazują na przygotowania do przyspieszenia. Z jednej strony z partii Jabłoko, Jawlińskiego wykluczono grupę działaczy związanych z Maksymem Kacem, który jest nie tylko młodym, ale i radykalnie antysystemowym politykiem. Ten ruch Jawlińskiego odczytywany jest jako element porozumienia z Kremlem. Jabłoko ma wejść do szeroko rozumianego obozu władzy w zamian za kilka miejsc w Dumie i stanowisko jednego gubernatora. W innych obszarach też trwają zaawansowane prace mające na celu ożywienie formacji nie będących trzonem obozu władzy, takich jak Partia Wzrostu, której szeregi zasilił popularny rockmen Sergiej Sznurow. Z kolei formacja Sprawiedliwa Rosja ma się ponoć połączyć z partią obozu władzy Jedna Rosja, co ma być elementem liftingu wizerunku tej ostatniej i przydania mu bardziej socjalnego charakteru. W stronę dodania zapisów socjalnych zmierza zresztą cała reforma konstytucyjna. W Moskwie plotkuje się też, że jednym z elementów przyspieszenia politycznego ma być zniesienie, przy okazji zapowiedzianego przez Putina w Jerozolimie szczytu mocarstw, europejskich sankcji i kontrsankcji. To ma nastąpić po kolejnym wielkim sukcesie, jakim mają być obchody 9 maja. Mielibyśmy zatem następującą sekwencję wydarzeń politycznych – koniec kwietnia referendum konstytucyjne, którego zapisy jak ujawniono w cząstkowych badaniach (w kwestiach socjalnych i obyczajowych) popiera ponad 90 % obywateli Federacji Rosyjskiej, potem wielki międzynarodowy sukces – Dzień Zwycięstwa i następnie nie mniejszy, jakim ma być konferencja mocarstw. Ku czemu to wszystko zmierza, zwłaszcza w obliczu ostatnich sondaży Centrum Lewady, które raportuje, że zdecydowana większość Rosjan chce silnego lidera? Trwają spekulacje, o których ostatnio otwarcie mówił zarówno szef radiostacji Echo Moskwy Wieniediktow jak i zdymisjonowany, ale nadal wpływowy, doradca Putina, Surkow. Ten ostatni powiedział, że logicznym w nowych warunkach i zapewne w obliczu poparcia narodu „wyzerowanie” licznika kadencji Putina i dopuszczenie sytuacji aby mógł on sprawować funkcje prezydenta przez dwie kolejne.

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka