72 obserwujących
320 notek
715k odsłon
7683 odsłony

Rosja oddaje Kuryle, ale może zyskuje coś więcej.

Wykop Skomentuj50

    Oczywiście najpierw musi zmienić się władza w Kijowie, bo jak niedawno oświadczył rosyjski prezydent z obecną nie ma sensu współpracować. Ale Moskwa nie próżnuje. Po pierwsze doprowadziła do połączenia dwóch prorosyjskich formacji silnych na wschodniej Ukrainie. Twórcą tego politycznego aliansu jest Wiktor Medwedczuk, zaprzyjaźniony z Putinem, który już wielokrotnie używał swoich kontaktów i wpływów w Rosji aby doprowadzić np. do wymiany jeńców. Teraz może dojść do sytuacji w której wspólny kandydat wschodniej Ukrainy w najbliższych wyborach prezydenckich, wysforuje się na drugie miejsce w rankingach i wtedy, niezależnie od tego kto ostatecznie wygra wybory, całościowe rozwiązanie problemów z Ukrainą może być na wyciagnięcie ręki.

    Wracając jeszcze do kwestii Archipelagu Kurylskiego jest jeszcze jeden, militarny, aspekt, który trzeba poruszyć. W Japonii poufne rozmowy prowadził szef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, generał Patruszew. Miały one podobno dotyczyć kwestii wojskowych. I podobno Japończycy zadeklarowali, że odzyskane przez nich wyspy nie zostaną wykorzystane przez Amerykanów, którzy na podstawie zawartego zaraz po II wojnie światowej porozumienia z Tokio, mają do tego prawo, w charakterze bliskich rosyjskiemu wybrzeżu przyczółków wojskowych. Gdyby tego rodzaju informacje się potwierdziły, to mogłoby to oznaczać, że jednym z celów i też niewątpliwym sukcesem, Moskwy jest osłabienie siły japońsko – amerykańskich relacji. Pozwoliłoby to zbliżyć się, o czym Moskwa marzy, do uzyskania statusu regionalnego stabilizatora. Państwa, którego zdanie trzeba uwzględniać, o ile chce się uzyskać jakiekolwiek wymierne efekty. Kolejnym obszarem w którym Moskwa może chcieć potwierdzenia własnych pozycji w regionie są rozmowy zjednoczeniowe między obydwiema Koreami, które prędzej czy później się rozpoczną. I wreszcie uregulowanie relacji z Japonią oraz udział w rozmowach koreańskich umożliwi Moskwie rozpoczęcie, o czym marzy, szeregu projektów gospodarczych związanych ze wspólnym wydobyciem i eksportem surowców, ale nie tylko, bo również mówi się o projektach energetycznych. Pisałem o tym wielokrotnie, nie ma zatem sensu powtarzać tego po raz kolejny, ale Moskwa jest przekonana, że bez gospodarczego ożywienia jej polityka na Dalekim Wschodzie nie osiągnie zakładanych celów, przede wszystkim walki w wyludnianiem się. Współpraca z Japonią i Koreą ma też równoważyć nadmierne uzależnienie od Chin. W tym kontekście uwagę obserwatorów przyciągnęło ostatnio dodanie do Okręgu Dalekowschodniego nadzorowanego przez ministra Trutniewa, terenów położonych nad jeziorem Bajkał. Po tym ruchu, który większość komentatorów odczytywała jako działanie na rzecz poprawy tego jak dystrybuuje się środki budżetowe Okręg Dalekowschodni zaczynał się będzie już ponad 2 tys. km od wybrzeży Oceanu Spokojnego. Warto zwrócić uwagę na inną interpretację tego dość zaskakującego posunięcia Kremla. Otóż Aleksandr Morozow, wybitny rosyjski socjolog, napisał, że po tych zmianach całość granicy chińsko – rosyjskiej znajdować się będzie w ramach jednego okręgu wojskowego, co zmienia regionalny układ sił.


Wykop Skomentuj50
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka