Blog
Wino i śpiew
Toscana
Toscana Niezależny i Samorządny Emigra
5 obserwujących 62 notki 77041 odsłon
Toscana, 26 kwietnia 2017 r.

Program 500+. Czy to europejski obciach?

1560 54 1 A A A

Program 500+ nadal, niemalże codziennie zajmuje miejsce w dyskusji. Na salonie pojawił się kolejny artykuł "eksperta ekonomisty", który niewiele rozumie co się dzieje, co jest istotne:

Ekonomista: Program 500 plus to powód do wstydu. Przerażające, że popiera go większość Polaków
http://forsal.pl/artykuly/937843,prokurat-program-500-plus-to-powod-do-wstydu-przerazajace-ze-popiera-go-80-proc-polakow.html
A na Salonie: http://epolitic.salon24.pl/773672,program-500-plus-to-powod-do-wstydu

Jeżeli 80% naszego społeczeństwa popiera Program 500+ to autor powinien się chociażby zastanowić dlaczego? A może to nie ja, tylko te 80% społeczeństwa ma rację?  Tak chyba pomyślałby każdy normalny człowiek.

Autorem artykułu jest Sergiusz Prokurat, prezes think tanku SCCD

Jak próbuje zauważyć autor:
"Polityka demograficzna jest jednym z największych wyzwań, jakie stoją przed polską polityką. Niemniej jednak żadne programy typu 500+ nie zmienią trendów demograficznych. Na całym świecie dzietność spada z powodów kulturowych oraz faktu, że w miarę bogacenia się, kosztem alternatywnym posiadania dziecka jest czas. Możemy z nim zrobić, co chcemy – niekoniecznie posiadać gromadkę dzieci. W długim terminie spodziewajmy się że liczba ludności będzie maleć, a dzietność pozostanie niska. Koszta, jakie poniesiemy w wyniku 500+, opóźnią naszą drogę do dołączenia do bogatych krajów UE, a sam program doprowadzi do emigracji kolejnych młodych pokoleń."

Mozna powiedzieć, że cała treść, każde niemalże zdanie w tym artykule są bulwersujące.

Jednakże, należy się całkowicie zgodzić z autorem, że w Polsce mamy bardzo duży problem z demografią. Ale z jednej strony należy przyznać rację, że jest to jedno z największych wyzwań, jakie stoją przed polską polityka (czyli państwem), a z drugiej strony autor przeczy sobie i irracjonalnie wręcz twierdzi, że jest to problem należący wyłącznie do wolności obywatelskich a to ogranicza działania ze strony państwa.

Jak można znaleźć w "Prognozie ludności na lata 2014-2015"

":Czas transformacji ustrojowej, rozpoczętej w 1989 r. przyniósł wiele znaczących zmian w zakresie zachowań demograficznych ludności. Podobnie jak w rozwiniętych krajach Europy, korzystnym trendom w poziomie umieralności, towarzyszą zmiany wzorca płodności oraz zachowań związanych z tworzeniem i rozpadem związków, a rosnące znaczenie migracji zagranicznych dodatkowo pogłębia niepomyślne przeobrażenia struktury populacji."

image

Czym jest współczynnik dzietności?

"Współczynnik dzietności (także: poziom płodności, ang.  - TFR) – współczynnik określający liczbę urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym (15-49 lat). Przyjmuje się, iż współczynnik dzietności między 2,10 ÷ 2,15 jest poziomem zapewniającym zastępowalność pokoleń."

Trudno jest znaleźć dane w latach powojennych. Tu opracowanie Marka Sobolewskiego z Politechniki Rzeszowskiej [4].

image

image

"Po powojennym boomie urodzeniowym, w zasadzie od końca lat 50. dzietność w Polsce zmniejszała się do około 1970 r. W latach 70. w wiek największej aktywności prokreacyjnej weszły roczniki kobiet z wyżu lat 50., co w konsekwencji spowodowało znaczny wzrost liczby urodzeń. Dekada ta charakteryzowała się wysokim, względnie stabilnym poziomem dzietności w skali kraju. Wzrost dzietności notowany w końcu tego okresu, który utrzymywał się do 1983 r. (współczynnik dzietności wynosił 2,205 w 1978 r. i 2,416 w 1983). był implikacją ówczesnej sytuacji społecznej i ekonomicznej oraz zmian w systemie zasiłków na początku lat 80. W kolejnych latach obserwowano systematyczny spadek liczby i natężenia urodzeń" [1].

Dla Polski jak widać, krytycznym jest rok 1989 - rozpoczęcia transformacji ustrojowej. Od tego momentu współczynnik dzietności jest niższy aniżeli 2.1, tzn.poziomu zastępowalności pokoleń.

image

Nowa demografia Europy”[3] – określenie wprowadzone w 2003 r. przez D. van de Kaa – oznacza nie tylko zmiany towarzyszące procesom przejścia do nowoczesnej reprodukcji, lecz utrwalenie się tego procesu znacznie poniżej prostej zastępowalności pokoleń. Niska płodność (współczynnik dzietności równy 1,5 i mniej) wraz z systematycznym wydłużaniem długości życia oraz wzrostem znaczenia migracji prowadzi do zmniejszenia przyrostu naturalnego, a w konsekwencji do nieodwracalnych zmian struktury populacji. Implikacją nowego porządku demograficznego jest zachwianie relacji między generacjami – liczbą najmłodszych i w wieku produkcyjnym, a liczbą ludności w wieku poprodukcyjnym. Utrzymywanie się przez dekady tych niekorzystnych zjawisk, a zwłaszcza bardzo niskiego poziomu płodności (współczynnik dzietności równy 1,3 lub mniej) doprowadziło do takiej ewolucji struktur wieku, że po osiągnięciu pewnego „niebezpiecznego” poziomu deformacji, w następstwie przyniosło stały spadek liczebności populacji. Taki krytyczny poziom Europa osiągnęła ok. 2000[3] roku.

Opublikowano: 26.04.2017 11:11.
Autor: Toscana
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Po prostu prowincjonalna małomiasteczkowość i komercjalizacja, brak ludzkich uczuć.
  • Masz absolutnie rację, że sytuacja nie jest zero-jedynkowa, jak słusznie zauważył red. Ł....
  • @izaluka Przepisując lub zalecając konkretny lek ponosi odpowiedzialność za skutki, np. lek...

Tematy w dziale Społeczeństwo