6 obserwujących
89 notek
104k odsłony
2458 odsłon

Parady równości w aspekcie prawnym

Wykop Skomentuj72

Marsz równości w Białymstoku do dziś wywołuje gorące emocje.

Jednym z kluczowych elementów sporu prawnego dotyczącego tego marszu jest prawo do zgromadzeń.  

Zgodnie z art. 57 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: "Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa."

A więc, prawo do zgromadzeń - wbrew twierdzeniom polityków PO-KO, środowisk lewackich - ma swoje ograniczenia ustawowe.

Zgodnie z treścią Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 stycznia 2006 roku, sygn. akt K 21/05, OTK ZU 1A/2006, poz. 4). 

Stosownie do art. 57 Konstytucji każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenia tej wolności może określać ustawa. W myśl zaś art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 1990 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. Nr 51, poz. 297 ze zm.; dalej: prawo o zgromadzeniach) zgromadzeniem jest zgrupowanie co najmniej 15 osób, zwołane w celu wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska. Natomiast zgodnie z art. 2 prawa o zgromadzeniach, który na poziomie ustawy wprowadza ograniczenia w korzystaniu z wolności zgromadzeń, wolność zgromadzenia się podlega ograniczeniom przewidzianym jedynie przez ustawy, niezbędnym do ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego oraz ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo praw i wolności innych osób, a także ochrony Pomników Zagłady w rozumieniu ustawy z dnia 7 maja 1999 r. o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady (Dz. U. Nr 41, poz. 412). 

Zgromadzenie stanowi szczególny sposób wyrażania poglądów, przekazywania informacji i oddziaływania na postawy innych osób. Jest niezwykle ważnym środkiem komunikacji międzyludzkiej, zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej, oraz formą uczestnictwa w debacie publicznej, a w konsekwencji – również w sprawowaniu władzy w demokratycznym społeczeństwie. Celem wolności zgromadzeń jest nie tylko zapewnienie autonomii i samorealizacji jednostki, ale również ochrona procesów komunikacji społecznej niezbędnych dla funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa. U jej podstaw znajduje się interes publiczny. Wolność zgromadzeń stanowi warunek i konieczną część składową demokracji, a także przesłankę korzystania z innych wolności i praw człowieka związanych ze sferą życia publicznego (zob. K. 34/99).

Tak więc wolność zgromadzeń jest ograniczona m.in. w związku z ochroną praw i wolności innych osób, dóbr takich jak małżeństwo, rodzina, moralność publiczna, uczucia religijne.

Na uwagę zasługuje głos konstytucjonalisty 1:

Wszystkie tzw. marsze równości są podobne do siebie, zwykle dochodzi na nich do profanacji symboli świętych dla katolików. 

 Na podstawie ustawy Prawo o zgromadzeniach, która jednoznacznie wskazuje, że zakazane mogą być marsze, które są sprzeczne z przepisami prawa karnego. W prawie karnym, a konkretnie w Kodeksie wykroczeń mamy przepis art. 51, który nakłada sankcje karne za wywołanie zgorszenia, a przecież marsze te wszędzie wywołują zgorszenie większe lub mniejsze. Kodeks karny pod groźbą sankcji zabrania z kolei profanacji symboli religijnych i naruszania uczuć religijnych.  

 Wszystkie tzw. marsze równości są podobne do siebie, zwykle dochodzi na nich do profanacji symboli świętych dla katolików. Tak było w Gdańsku, w Warszawie i na Jasnej Górze. Dlatego włodarze miast powinni zakazywać organizacji marszów, a sądy powinny utrzymywać ich zakazy w mocy.

Prawnokarna ochrona uczuć religijnych jest jedną z gwarancji wolności religii, chronionej w art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak i w postanowieniach większości konstytucji obowiązujących w Europie, ochrona uczuć (przekonań) religijnych na gruncie prawa karnego jest rozpowszechniona w Europie – stosowne przepisy występują w ustawach karnych obowiązujących w licznych państwach europejskich, jak przykładowo: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Luksemburg, Portugalia, Włochy. 

W świetle orzecznictwa strasburskiego, władze krajowe dysponują szerokim marginesem swobody, co do możliwości wyboru formy ochrony uczuć religijnych – mogą zatem penalizować zarówno znieważenie przedmiotów kultu religijnego, jak i bluźnierstwo 2.

Zgodnie z treścią art. 196 kk "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

Marsz równości w Białymstoku przebiegał w pobliżu Archikatedry pw. Wniebowzięcia NMP. Dlatego też nie może dziwić, że: "Do najpoważniejszego - zdaniem policji - zdarzenia w czasie przemarszu doszło w pobliżu białostockiej katedry."

Bardzo istotną rzeczą jest jakie są i żądania środowisk LGBT+. Jaka jest ideologia LGBT+? Jest to o tyle istotne, a wręcz fundamentalne, że wolność zgromadzeń służy  w szczególności oddziaływaniu jednostek na politykę państwa przez prezentowanie opinii, ocen, poglądów i żądań. Jakie są żądania środowisk LGBT+? 

Przecież wszystkie prawa osób LGBT w Polsce są zapewnione i przestrzegane. Marsze służą zatem wyłącznie wywracaniu do góry nogami systemu wartości opartych na normach, zasadach i porządku prawnym obowiązującym w naszym społeczeństwie.

"Wolność zgromadzeń gwarantuje członkom społeczności wpływ na władze publiczne, jest naturalną konsekwencją suwerenności narodu. Wolność zgromadzeń służy w szczególności oddziaływaniu jednostek na politykę państwa przez prezentowanie opinii, ocen, poglądów i żądań. Zgromadzenia są istotnym instrumentem demokracji bezpośredniej.” (Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 października 2018 roku, sygn. akt I ACz 1145/18, LEX nr 2559817).

Tu nie ma żadnych wątpliwości, że ideologia LGBT+ narusza fundament porządku prawnego i społecznego jakim jest dobro chronione konstytucyjnie - dobro małżeństwa i rodziny

Przecież wszystkie prawa osób LGBT w Polsce są zapewnione i przestrzegane. Wszystkie ich postulaty w zasadzie mogą być realizowane na podstawie obowiązującego prawa. Marsze służą zatem wyłącznie wywracaniu do góry nogami systemu wartości opartych na chrześcijaństwie. To, że w niektórych miastach marsze odbywają się spokojniej wynika jedynie z faktu, że są środowiska jak u nas w Lublinie, które jednoznacznie wskazują na to, że te marsze są demoralizujące. Dlatego ich organizatorzy bardziej trzymają się na baczności. Tam gdzie tego nie ma, jak w Gdańsku, w Warszawie czy na Jasnej Górze widzieliśmy pseudo Mszę św. i profanowanie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej pod Jasną Górą. To powody dla których „marsze równości” powinny być zakazane. Wtedy nie mielibyśmy problemów z bezpieczeństwem na ulicach naszych miast. Bo to są marsze prowokujące.

Wszystkie „marsze równości” mają ten sam cel. Raz jeszcze podkreślę, celem „marszów równości” jest wywracanie do góry nogami wartości na bazie których istnieje społeczeństwo i państwo polskie od 1053 lat. Chodzi im o rewolucję kulturową i seksualną. Ważną kwestią jest to, że nie można oceniać marszu post factum. Nie możemy więc oceniać marszu, którego jeszcze nie było. Oceniamy więc na podstawie tego co działo się w innych miastach w tego typu marszach. A w Gdańsku, Warszawie czy na Jasnej Górze mieliśmy i zgorszenie i profanację i obrażanie uczuć religijnych. I na tej bazie absolutnie można i trzeba zakazywać „marszów równości” w innych miastach, a wtedy nie będzie problemów z bezpieczeństwem na ulicach 1.

Zgodnie z art. 18 Konstytucji: Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z treścią art. 15 Kodeksu karnego

§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.  

§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.


Dlatego słowa szefowej MSWiA: nie ma zgody i pobłażania dla tych. którzy łamią prawo i godzą w prawa innych - budzi co najmniej olbrzymie wątpliwości.

Nie ma zgody na tolerancję wobec zła i łamania prawa, a wy jako funkcjonariusze policji na straży tego prawa macie stać - powiedziała w poniedziałek minister spraw wewnętrznych i administracji Elżbieta Witek. Zapowiedziała, że wszyscy którzy, atakując w sobotę w Białymstoku uczestników Marszu Równości dopuścili się przestępstw, "odpowiedzą zarówno z Kodeksu karnego, jak i z Kodeksu wykroczeń.

Na jakiej podstawie dokonano oceny a wręcz osądzono, że dopuszczono się przestępstwa, skoro (i) prokuratura nie przedstawiła żadnych zarzutów,  (ii) żaden sąd o tym rzekomym przestępstwie jeszcze nie orzekł, (iv) przepisy prawa definiują okoliczności kiedy do przestępstwa nie dochodzi?

Dlaczego funkcjonariusze nie stali na straży prawa, dóbr chronionych konstytucyjnie jakimi są małżeństwo i rodzina? Dlaczego nie stali na straży ochrony uczuć religijnych kiedy trasa marszu przechodziła obok katedry? Dlaczego Policja nie odmówiła ochrony marszu w sytuacji kiedy trasa była wręcz prowokacją?   

Pytanie retoryczne: dlaczego prezydent Truskolaski nie zaproponował trasy marszu równość na jakichś ścieżkach w Puszczy białowieskiej, z dala od ludzi? Pod warunkiem nienaruszenia natury chronionej przez prawo. 

Pytanie do karnistów i konstytucjonalistów: jakie są granice obrony koniecznej w przypadku, gdy trasa marszu równości jest oczywistą prowokacją wymierzoną przeciwko dobrom chronionym? Jakie są granice obrony koniecznej, jeżeli państwo tych dóbr nie chroni?

Już dziś włos się jeży na głowie... Młoda dziewczyna "paraduje" na grobie. "Mamy wyjeb**e w to, co kto myśli 3Pytanie retoryczne: kiedy dojdzie do czegoś takiego (dla osób 18+)?

Jakiś czas temu przypadkiem przechodziłem w centrum dużego miasta obok takiej "parady". Osobnicy ci zachowywali się wulgarnie, napastliwie, wręcz agresywnie. Normalni ludzie czuli się przy nich faktycznie zagrożeni. Policja zupełnie nie reagowała, było totalne przyzwolenie z jej strony.  

Pytanie do Pani Minister SWiA - kiedy Policja zacznie chronić ludzi normalnych, heteroseksualnych przed atakami takich osobników i przed ideologią LGBT+? 

Jako obywatele Rzeczypospolitej, płacący podatki na utrzymanie Policji, podatki na ochronę dóbr konstytucyjnych domagamy się skutecznych działań ze strony organów państwa i Policji ochrony naszego społeczeństwa przed ideologią „dewiacji”, „zboczeń” i „perwersji seksualnych”, domagamy się ochrony małżeństw i rodzin, domagamy się ochrony naszych uczuć religijnych. Domagamy się - my normalni, heteroseksualni obywatele Rzeczypospolitej reprezentujący 99% naszego społeczeństwa. 

Homoseksualizm nie jest orientacją normalną / normatywną. Sfera seksualna należy do najbardziej intymnych i dlatego też w naszej kulturze nie jest zwyczajem, żeby publicznie propagować takie rzeczy. Problem jest w tym, żeby osobnicy ci zachowywali się normalnie, tak jak zachowuje się 99% naszego społeczeństwa, nie propagowali w tak bardzo agresywny sposób swojej nienormalności, tego typu „dewiacji”, „zboczeń” i „perwersji seksualnych”.

Czy homo- / LGBT+terroryzm powinien być traktowany tak samo jak każdy inny terroryzm?

LGBT+ ciągle ewoluuje, dziś jedna z jego form - panseksualizm 4 - jest uważany za najwyższą formę wolności seksualnej. Dla panseksualistów płeć czy tożsamość płciowa partnera nie ma najmniejszego znaczenia. Gdzie jest granica dewiacji, zboczeń i perwersji.

Rzeczą fundamentalną jest odróżnienie seksualności od samej ideologii LGBT+. Nikt nie protestuje przeciw tym ludziom, ale sprzeciwiamy się ideologii którą oni reprezentują. Jesteśmy w stanie ich szanować, o ile ideologia promowana przez aktywistów LGBT+ nie zagraża naszym małżeństwom, rodzinom , naszym dzieciom i interesom Rzeczypospolitej. 

Spór na temat LGBT+ już dawno przekroczył granice merytoryczne - i generalnie stał się sprawą polityczną. Po jednej stronie mamy opozycję totalną, a po drugiej "faszystów" czyli normalną część społeczeństwa. Mutacji uległo dziś pojęcie faszyzm - każdy kto nie jest neomarksistą jest uważamy za "faszystę".  

Ideologia a raczej religia LGBT+ ma swoje źródła w marksizmie (aktualne mutacje to neomarksizm, marksizm kulturowy). Neomarksizm jest ideologią znacznie groźniejsza aniżeli bolszewizm. Bolszewicy mordowali fizycznie, celem neomarksistów jest zniszczenie człowieka, zabicie jego duszy. Trudno też nie zgodzić się z tezą, że aktyw LGBT+ to zbrojne ramię neomarksistów. 

Kiedy Państwo zacznie skutecznie realizować obowiązujące przepisy zabraniające propagacji systemów totalitarnych i zapewni nam, Narodowi Polskiemu należna obronę?

Należałoby podjąć poważne badania właśnie na temat ideologii LGBT+ a także neomarksizmu (marksizmu kulturowego). Na ich podstawie  odpowiednie organy, jak na przykład Trybunał konstytucyjny powinny dać aktualną wykładnię prawa dotyczącą tych ideologii.


1. https://wpolityce.pl/polityka/456044-czarnek-nalezy-zakazac-marszow-rownosci

2. https://ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/ochrona-uczuc-religijnych-w-wybranych-panstwach-europy-analiza-prawnoporownawcza-z

3. http://telewizjarepublika.pl/wlos-sie-jezy-na-glowie-mloda-dziewczyna-quotparadujequot-na-grobie-quotmamy-wyjebe-w-to-co-kto-mysliquot,82748.html

4. https://gwiazdy.wp.pl/panseksualne-gwiazdy-celebryci-kochaja-ten-termin-6406043347342977g

Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo