Z kazdym dniem dochodze do przekonania, ze zamach zostal przeprowadzony w zupelnie innym miejscu niz w Smolensku. Jednak najwazniejszym dowodem jest brak cial w miejscu katastrofy. Dla porzadku przypomne tylko, ze Rosjanie robia wszystko by swiat uwierzyl, ze katastrofa miala miejsce w Smolensku. Stad ich cala machina dezinformacyjna mowiaca od poczatku o bledzie polskiego pilota. Swoj cel osiagneli, Polakami wogole sie nie przejmuja. Ja sie nie dziwie ze ktokolwiek podchodzi powaznie do zbadania przyczyn katastrofy biorac pod uwage lotnisko w Smolensku, nic mu sie nie zgadza. Stad tez sa rozne wersje, ktore skupiaja sie glownie na wiezy kontrolnej. Tutaj Rosjanie osiagneli swoj cel. Mozemy dyskutowac o katastrofie tylko konstruktywnie: klocmy sie tylko o to, ile bylo winy polskiej zalogi, a ile naszych kontrolerow lotu. Oczywiscie nasza wina polega na tym ze nie zamknelismy lotniska, tylko probowalismy pomoc waszej zalodze, ktora i tak nie sluchala naszych polecen, malo tego-nie znali jezyka rosyjskiego. I tak wlasnie zostalismy wpuszczeni w maliny smolenskie.
Przypominam iz jedynym cialem zidentyfikowanym na miejscu bylo cialo prezydenta Lecha Kaczynskiego przez jego brata. Co prawda pan Tomaszewski, brat cioteczny Lecha i Jaroslawa, wspominal cos o zwlokach marszalka Krzysztofa Putry, ktorego rozpoznal po charakterystycznych wasach. Biorac pod uwage wersje o dwoch samolotach, Rosjanie mieli wystarczajaca ilosc czasu, by zwloki odpowiednio spreparowac i dostarczyc je na miejsce w Smolensku, przed przyjazdem brata Jaroslawa.
Jesli sie zdarzy jakikolwiek wypadek samochodowy, przyjezdza zawsze policja i robi zdjecia ofiar wypadku. Tymczasem z katastrofy smolenskiej dysponujemy jedynie zdjeciami robionymi przez Rosjanina pracujacego dla agencji Reutera. Na tych zdjeciach nie widac zadnych cial ofiar, widac tylko fragmentyy wraku polskiego tupolewa. Zdjec powinno byc setki, jesli nmie tysiace. POlska prokuratura na ten temat milczy , lub chce nam oszczedzic nerwow, zaslaniajac sie drastycznoscia tych zdjec. Jakby telewizja nas nie epatowala codziennie filmami z fragmentami rozszarpanych zwlok a to przez zwierzeta, a to przez wybuch bomby. Gdzie sa te zdjecia z miejsca katastrofy?
Przypominan kolejna wpadke naszych propagandystow. W drugiej polowie wrzesnia TVP wyemitowala film o niszczeniu wraku polskiego samolotu. Zolnierze czy tez policjanci zachowywali sie tak, jakby wrak byl pusty i nie bylo w nim zadnych cial, podczas gdy nasza propaganda wmawiala nam ze poszukiwania cial i ich wydobywanie trwalo jeszcze kilka dni. Natomiasty rodziny ofiar mogly identyfikowac ciala swoich najblizszych tylko w Moskwie. Ciala ofiar mogly byc transportowane zupelnie z innego miejsca, niz ze Smolenska.
Rodziny ofiar chcace ekshumowac ciala swoich najblizszych, nie moga tego dokonac, wlasciwie nie wiadomo dlaczego. Prokuratura gra na zwloke i pietrzy przed nimi trudnosci. Jaroslaw Kaczynski twierdzi, ze nie jest pewny, czy w trumnie jego brata nie ma fragmentow innych zwlok. Wreszcie najwazniejsze oswiadczenie Pani Zuzanny Kurtyki\, ktora jako lekarz twiertdzi z cala pewnoscia, ze sekcja zwlok w przypadku jej meza zostala wogole nie przeprowadzona. Wczesniej starala sie o protokol sekcji zwlok jej mezai do tej pory go nie otrzymala.
Na zakonczenie chjcialbym przypomniec relacje reportera Wisniewskiego z miejsca katastrofy w zaledwie kilka ghodzin po niej. Bedac na miejscu najdziwniejsze wydalo mu sie to, iz nie widzial zadnych cial. Im bardziej wyglada na to, ze polska delegacja zostala zlikwidowana w innym miejscu niz w Smolensku, tym bardziej wzmaga sie nacisk propagandy, bysmy uwierzyli, ze katastrofa miala miejsce wlasnie tam, gdzie sobie zycza Rosjanie i ich polscy pomagierzy. I niestety wyglada tez na to, ze opozycja pisowska z komisja Macierewicza na czele, kupila te bajke i chce bysmy w nia uwierzyli.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)