W dzisiejszym "Za a nawet przeciw" w radiowej Trójce tematem miała być ustawa medialna na Węgrzech napisana przez rząd prawicowego diabła wcielonego, który rządzi naszymi bratankami - Victora Orbana.
Co ciekawe większość osób, które zabierały głos w audycji poruszało temat wolności słowa w Polsce.
Temat Węgier został przez słuchaczy pominięty z prostego powodu:
- ludzie są już zirytowani jednostronnością wiodących mediów, główne telewizje, serwisy informacyjne pieją jednym głosem na cześć Partii;
- brakuje programów z "drugiej strony mocy" - Ziemkiewicza, Pospieszalskiego, Gargas, Karnowskich...
- w "odpolitycznionej" TVP główne wydanie Wiadomości zamieniło się w program rozrywkowo-informacyjny gdzie taką samą liczbe minut poświęca się raportowi MAKu i naprawie asfaltu w Legnicy...
- co z tego, że są niszowe media, GP, RM? nie każdy jest zachwycony, że to on musi chować się w podziemiach..
- ludzie, którzy naprawdę interesują sie tym co się dzieje w kraju, dużo czytają, mają poczucie bezustannego nabijania w butelkę przez wszelkiej maści telewizje, portale internetowe, radia...


Komentarze
Pokaż komentarze