Kolejna dziwna, niepotwierdzona jeszcze przez nikogo oficjalnie informacja podawana jest dziś przez media w sprawie 10.04.10.
Jako pierwszy informował o tym portal TVPinfo.
Dziennikarze Telewizji publicznej dowiedzieli się, z rosyjskiego źródła, iż podczas transportowania wraku - podnoszenia go dzwigiem, doszło do wypadku.
W wyniku zerwania liny, na której umocowany był fragment Tupolewa, zginął funkcjonariusz rosyjskiego Ministerstwa ds. Nadzwyczajnych.
Rosjanie nie zaprzeczają i nie potwierdzają.
Pierwsza wątpliwość: dlaczego Rosjanie nie podali tego zdarzenia do wiadomości publicznej?
Jeżeli nic takiego nie miało miejsca logicznym byłoby kategorycznie zdementować tą informację.
W co tym razem grają z nami ludzie Putina?
http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Rosjanin-zginal-pod-wrakiem-Tu-154


Komentarze
Pokaż komentarze (28)