Erynia Erynia
56
BLOG

Pożyczasz? Oddaj!

Erynia Erynia Polityka Obserwuj notkę 13
"Nie wypożyczaliśmy Lechowi Wałęsie żadnych oryginałów, to były tylko kopie bezużytecznych dokumentów" - Gromosław Czempiński obala tezę postawioną przez autorów książki o byłym prezydencie. Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk twierdzą, że oryginały tajnych akt dotyczących działalności TW "Bolka" zostały udostępnione byłemu prezydentowi z pominięciem wszelkich obowiązujących zasad i procedur. Według nich, część dokumentów nigdy z Belwederu nie wróciła. Brakuje między innymi notatek i doniesień agenturalnych "Bolka", pokwitowań otrzymanego wynagrodzenia.Były szef UOP-u, który dokumenty od Lecha Wałęsy odbierał, twierdzi, że raz zauważył braki. Po pierwszym wypożyczeniu. Stwierdziliśmy, że brakuje około 20 stron. Prezydent je oddał w zaklejonej kopercie z adnotacją, by nie otwierać bez zgody Prezydenta RP. I my tę decyzję uszanowaliśmy - powiedział Czempiński. "Wałęsa nie był Bolkiem, materiały sfałszowano"Uszanowali i bez otwierania odłożyli. Drugiego wypożyczenia dokumentów, które według autorów książki miało na celu doczyszczenie teczki i usunięcie wszystkich śladów mogących wiązać prezydenta z "Bolkiem", Gromosław Czempiński najpierw w ogóle nie potrafił sobie przypomnieć, jednak gdy reporterka RMF FM zacytowała fragment służbowej notatki ówczesnego ministra Andrzeja Milczanowskiego wskazującej jednoznacznie, że to Czempiński odbierał dokumenty od Wałęsy, pamięć częściowo powróciła:Po paru latach okazało się, że w paczce z Belwederu brakowało co najmniej 74 kart dokumentacji opatrzonej klauzulami "tajne" i "tajne specjalnego znaczenia". 
Gen. Gromosław Czempiński – szef UOP w latach 1992–1996,  odszedł ze służb specjalnych po aferze Oleksego. Znalazł pracę w biznesie. Został członkiem Rady Nadzorczej BRE Banku, potem prezesem zarządu Aeroklubu Warszawskiego, oraz doradcą firmy Deloitte&Touch.
Gen. Czempiński doradzał Janowi Kulczykowi. Wspólnie z nim założył firmę, która miała zajmować się satelitarnym namierzaniem skradzionych samochodów. Biznes nie wypalił. Obaj panowie pokłócili się przy okazji afery Orlenu.

Czempiński informował o powiązaniach rosyjskich firm zainteresowanych przejęciem akcji polskich spółek paliwowych. Media donosiły, że Kulczyk miał zapłacić Czempińskiemu milion dolarów za doradztwo i tego nie zrobił. Niezależnie od działalności biznesowej, Czempiński bardzo wiele razy występował w mediach. Wypowiadał się jako ekspert na tematy związane ze służbami specjalnymi, terroryzmem, bezpieczeństwem międzynarodowym. Jako ekspert charakteryzuje się krótką pamięcią i dziecinną logiką, która każe mu wierzyć, że bezużyteczne kopie mogą się do czegoś przydać. Kto sporządził te kopie i gdzie są ich oryginały? Wałęsa natomiast mówi wprost:

 „Oddałem, i to o wiele więcej, niż pożyczyłem” 
           
 
 
Erynia
O mnie Erynia

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka