26 obserwujących
47 notek
163k odsłony
1633 odsłony

Wracajcie!

Wykop Skomentuj21

Polacy są najbardziej pracowitym i kreatywnym narodem w Europie. Zasługują na to, by być również jednym z najzamożniejszych narodów naszego kontynentu. Dzięki ciężkiej pracy i pomysłowości milionów zwykłych Polaków, dzięki dwóm milionom małych i średnich prywatnych przedsiębiorstw osiągamy sukcesy, a nasz kraj zmienił się w trakcie ostatnich 25. lat. Niestety, prawie połowa naszej pracy jest marnowana przez nieefektywne i skorumpowane państwo. To właśnie wrogie zwykłym ludziom państwo, rządzone przez nieodpowiedzialne elity, wypchnęło z ojczyzny blisko trzy miliony młodych Polaków na emigrację. To marnujące owoce naszej pracy i zadłużające się na nasz koszt państwo sprawiło, że co trzeci Polak poważnie rozważa wyjazd z kraju, a ci, którzy zostali w Polsce, boją się mieć tutaj dzieci. Ludzie, którzy rządzą Polską, stworzyli raj dla biurokratów, a jednocześnie zbudowali urzędnicze piekło i czyściec dla zwykłych obywateli. Marnując nasze pieniądze a często wręcz rozkradając je, ludzie ci zadłużyli Polaków i pozbawili miliony z nich możliwości godnego życia, uczciwego zarabiania i szansy na założenie rodziny we własnej ojczyźnie. Potrzebujemy wizji niezbędnych zmian i odważnych decyzji, które wymuszą zastąpienie chorego systemu przez normalne zasady oparte o zdrowy rozsądek.

Janusz Korwin-Mikke od 25. lat jest liderem środowiska politycznego, które z żelazną konsekwencją zabiega o radykalną naprawę naszego państwa w duchu trzech wartości: wolności, własności i sprawiedliwości. Kongres Nowej Prawicy i wcześniejsze formacje Janusza Korwin-Mikkego w kolejnych wyborach po 1989 roku uzyskały łącznie poparcie 2 627 583 głosów. W prowadzoną przez niego działalność publiczną zaangażowały się tysiące Polaków, w przeważającej mierze młodych i bardzo młodych. Wiem o tym z własnego doświadczenia, bo jestem jedną z tych licznych osób, które dzięki pracy wykonywanej przez Pana Janusza zaangażowały się w politykę i uwierzyły, że prawdziwe zmiany są w Polsce nie tylko konieczne, ale również możliwe. Przygodę tę rozpocząłem jako młody student, a podczas niej poznałem wielu fantastycznych ludzi, w tym moich najbliższych przyjaciół i współpracowników.

Do środowiska politycznego Janusza Korwin-Mikkego przyciągnęły mnie wspólne marzenia o Polsce. Były to marzenia o Polsce, w której polityka jest wolna od demagogicznych haseł, podcinających korzenie naszej cywilizacji. Były to marzenia o Polsce, w której prawo stanowione jest z szacunkiem dla tradycyjnych wartości, dających niegdyś siłę i bogactwo Europie. Były to marzenia o Polsce, w której społeczeństwu potrzebny jest każdy bez wyjątku człowiek, dysponujący prawem uznawania, co jest dla niego dobre, oraz obowiązkiem ponoszenia konsekwencji za te decyzje. Były to marzenia o Polsce, w której rodzinę stać na wychowanie dzieci, bo nie jest ograbiana z owoców pracy przez podatki marnotrawione na utrzymanie armii urzędników.

Chcieliśmy polityki, która przeciwstawi się działalności biurokracji i grupom interesu żerującym na kieszeniach Polaków. W deklaracji naszej partii zapisano, że będzie ona „pepinierą”, czyli środowiskiem, z którego wywodzi się wielu utalentowanych ludzi, mających później zasilać „różne ugrupowania polityczne”. I tak było. Dopuszczenie różnorodności dróg politycznych, które będą prowadzić we wspólnym kierunku, było wręcz wpisane w sposób działania naszego środowiska. Ja sam, po kilku latach współpracy, również próbowałem szukać innej drogi i zmieniać Polskę w duchu programu, w który uwierzyłem dzięki Januszowi Korwin-Mikkemu, ale bez niego.

Dlaczego środowisko Janusza Korwin-Mikkego, pomimo wielkiego potencjału intelektualnego i poparcia wśród młodych Polaków, nigdy nie rządziło Polską i nie realizowało naszego programu? Przede wszystkim dlatego, że wygrywała obawa, że Polacy nie są gotowi na nasz program głębokiej przebudowy kraju. Wygrywała filozofia „nie marnowania głosu” i doktryna „mniejszego zła”, przejawiające się w głosowaniu na duże partie, w których programach mogliśmy znajdować choć niektóre ważne dla nas postulaty. Jednocześnie w każdych kolejnych wyborach pojawiały się partie udawanego buntu wobec degeneracji polskiego państwa i ugrupowania mamiące Polaków słusznymi postulatami, których nigdy nie zamierzały realizować. Symbolem takiego oszustwa politycznego jest Donald Tusk, przepraszający dziś za to, że niegdyś jako opozycjonista domagał się niskich podatków.

Na szczęście Polska się zmienia. Najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego to pierwsza od ponad 20. lat szansa na to, że Janusz Korwin-Mikke i Nowa Prawica osiągną sukces wyborczy pod własnym sztandarem, z programem głębokiej zmiany polskiej polityki oraz oddania Polakom ich pieniędzy i wolności. To zwycięstwo da szansę Polakom na to, by kolejny polski rząd był tworzony przez ludzi szczerze wierzących, że Polacy zasługują na więcej wolności i więcej odpowiedzialności, na mniej podatków i mniej biurokracji. Ta zmiana wymaga większego zaangażowania w życie publiczne wielu z nas i namówienia jak największej liczby Polaków, by głosowali zgodnie ze swym sercem i rozumem, by bez kompromisu wsparli głęboką zmianę polskiej polityki i dobry program dla Polski, czyli Nową Prawicę Janusza Korwin-Mikkego.

Przez prawie rok byłem posłem niezależnym i bezpartyjnym. Jestem jedynym posłem, który w obecnym sejmie nigdy nie głosował za podniesieniem podatków lub wprowadzeniem nowych. W tym przełomowym dla polskiej polityki momencie wracam do środowiska politycznego, w którym wyrosłem, i przystępuję do formacji dającej pewność, że nigdy nie zagłosuje za wyższymi podatkami. Wstąpienie do Nowej Prawicy to dla mnie powrót do domu po długiej podróży. Ostatnio spotykam wielu przyjaciół i znajomych, którzy mówią, że zawsze marzyli o tym, by zagłosować na partię Janusza Korwin-Mikkego i nie zmarnować głosu. Wszystko wskazuje na to, że to marzenie spełnią już za tydzień. Bardzo się cieszę, że tak wielu wyborców i sympatyków zamierza wrócić do głosowania na partię, która od dawna jest najbliższa ich poglądom. Do milionów osób, które kiedykolwiek głosowały na Janusza Korwin-Mikkego i jego partię apeluję gorąco: wracajcie! Ja wróciłem. 

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale