Jeszcze całkiem do niedawna na czołowych antysemitów Europy pracowali Polacy. Postępowcy, ale częściej użyteczni idioci i opłacani z Moskwy szubrawcy skutecznie dorobili Polakom gębę czołowych antysemitów Europy . Teraz jednak Polacy musieli ustapić miejsca Ukraińcom.
Centrum Wiesenthala umieściło na liscie TOP 10 antysemitów za 2012 rok przewodniczącego partii Swoboda i jedenego z posłów Swobody. Tego pierwszego za zdanie wypowiedziane w 2004 roku. Tego drugiego za określenie aktorki Mili Kunis Żydówką.
Parlament Europejski wezwał inne ukraińskie opozycyjne partie, aby nie współpracowały ze Swobodą.
Dlaczego przez „postępową” Europę przetacza się walec celujący w Sowbodę? To dość proste. Chodzi o zabezpieczenie na Ukrainie interesów Rosji i rodziny Wiktora Janukowicza. Poniżej fragment z bloga Ołesia Horodeckiego, przewodniczącego Chrześcijańskiego Towarzystwa Ukraińców we Włoszech:
Według mnie ta kampania…ma dwa cele. Pierwszy to pokazać, że Ukraińcy nie sa zdolni do posiadania własnego państwa, a ich wszystkie działania narodowowyzwoleńcze to nic innego, jak przestępcze przejawy antysemityzmu, nazizmu czy jakiegoś innego –izmu…I dlatego Ukraina może być co najwyżej jakąś gubernią czy powiatem sąsiednich państw…
Drugi cel to…maksymalna dyskredytacja ukraińskiej opozycji w oczach wspólnoty międzynarodowej. Już dzisiaj wiadomo, że jeżeli wszystkie opozycyjne siły nie wysuną jednego kandydata w wyborach prezydenckich - to przegrają.
Własnie dlatego tworzy się skrajnie negatywny obraz Swobody, a wraz z tym wszystkich, którzy będą z nią w koalicji. Nauczona nieprzyjemnym doświadczeniem z Tymoszenko władza przygotowuje negatywny wizerunek opozycji, aby w 2015 roku po prostu powiedzieć światu: A wy co, chcieliście, żeby do władzy doszli antysemici i neonaziści?
Tekst zamieszczono w dziale OPINIE ukraińskiej agencji informacyjnej UNIAN.


Komentarze
Pokaż komentarze