Putin może już podziękować czczonemu przez niego "bogowi" moskiewskiej cerkwii prawosławnej za bezbolesne przełknięcie dwóch przystawek. Mowa o Kirgistanie i Armeni, które 23 grudnia oddały swoje sieci gazowe Gazpromowi.
Szczególnie ciekawa jest umowa jaką z Gazpromem podpisała Armenia, kraj tak bliski ks. Isakowicz-Zaleskiemu.
Otóż Ormianie zgodzili się na to, że przez najbliższe 30 lat nikt nie będzie mógł importować do Armenii gazu. Będzie to mógł robić tylko Gazprom. Ormiański parlament zgodził się też, że tej umowy do 2043 roku nie można zmienić.
To jednak tylko przystawki. Bo przecież nie jest żadną tajemnica, że daniem głównym miała i ma być Ukraina. Ta niepokorna Ukraina, która ustami Majdanu próbuje walczyć o prawdziwą niepodległość swojego kraju.
No, ale ks. Isakowicz-Zaleski widzi to inaczej. Jak? Ano tak: Majdan zapoczątkuje nie Solidarność, ale piekło


Komentarze
Pokaż komentarze (4)