Ksiądz Isakowicz kilka dni temu przedrukował na swojej stronie trwożny artykuł: Żydzi z Ukrainy biją na alarm: ratujcie nas!
Jest to tłumaczenie z zajmującego się tropieniem na Ukrainie prawdziwego i urojonego antysemityzmu portalu izorus.
Opisano tam kilka potwierdzonych przypadków antysemityzmu w Kijowie. Bez żadnych jednak dowodów przypisano je nacjonalistom, zwolennikom Euromajdanu.
Pismo podpisały 3 organizacje żydowskie, które istnieja tylko na papierze, a właściwie w wirtualnej rzeczywistości. I to na dodatek mało żydowskiej, a wielce rosyjskiej. Ale to inna historia.
2 z 3 organizacji podpisanych pod apelem przedrukowanym przez ks.Isakowicza to Kijowska i Charkowska Organizacje Bojowe, składowe: Europejskiej Organizacji Bojowej.
Ponieważ apel o przesladowaniu przez "banderowców" Żydów był kolportowany na Ukrainie tamtejsi Żydzi zainteresowali się tymi nieznanymi im bliżej organizacjami bojowymi. O zadziwiających rezultatach można przeczytać na stronie Asocjacji Żydowskich Organizacji i Stowarzyszeń Ukrainy lub Euroazjatyckiego Kongresu Żydowskiego.
W każdym razie wg. portalu http://eajc.org/page16/news42943.html Meir Landau, który występuje jak szef sztabu rzeczonej Organizacji nazywa się w rzeczywistości Nikołaj Celicki. Ten obrońca Żydów przed Majdanem i banderowcami jest aktywistą prorosyjskiego kozactwa z wschodniej Ukrainy. W jego rodzinnej miejscowości ludzie mówią zresztą, że zanim został aktywistą Związku Kozaków Rosji, wcześniej działał w organizacjach ukraińskich.
Sam Celicki powiedział portalowi, że żydówką była jego prababka.
- Nie wiemy czy Celicki-Landau to cyniczny prowokator czy po prostu człowiek cierpiącym od bujnej wyobrażni - pisze eajc.org.
Tekst: kliknij tutaj
PS. Do tematu wrócę jutro.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)