Dawid Wildstein stał się chyba wrogiem nr 1 portalu kresy.pl. Portal ów zajął nawet oficjalne stanowisko w Wildsteina: Stanowisko portalu Kresy.pl w sprawie manipulacji Dawida Wildsteina
Portalów zarzuca mianowicie Dawidowi Wildstainowie, że ten "w sposób instrumentalny posłużył się Polakami mieszkającymi na dawnych Kresach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Wildstein opublikował wypowiedzi trzech działaczy kresowych z Winnicy i Płoskirowa, a następnie przedstawił ich jako reprezentatywnych dla całej polskiej społeczności na Kresach.".
szukając informacji do pewnego tekstu trafiłem akurat na 2 teksty, które polecam nuwadze kresy.pl. choć pewnie tych tekstów nie zauważą.
Jakiś czas temu w Naszym Dzienniku pojawił się tekst Marii Pyż, dziennikarzem Polskiego Radia Lwów. Autorka nie ukrywała swoich sympatii. - Mówią o totalitarnym reżimie – a przecież było wszystko w miarę dobrze - pisze. o Janukowyczu.
- Kto Wam powiedział, że na Ukrainie nie było wolności słowa i myśli obywatelskiej? Kto mówił, że było tak źle, aby stało się jeszcze gorzej? Kto powiedział, że to Berkut zastrzelił ludzi? Kto widział, skąd leciały kule? Oczywiście, że Berkut nie miał prawa bić ludzi wtedy, gdy jeszcze była pokojowa demonstracja. Ale dlaczego nie padło nazwisko – kto dał rozkaz pobicia ludzi? - dodaje.
W necie znalazłem 2 polemiki z Panią Pyż. Pierwszy jest autorstwa Katarzyny Łozy i można go przeczytać na stronie Kuriera Galicyjskiego.
- I na koniec, to, o czym piszesz na początku – o powtarzających jak barany hasło „Sława Ukrainie”. Tak, wiem skąd pochodzi to hasło. Ale moje poparcie dla Majdanu nie jest poparciem żadnej siły ani opcji politycznej. Zdecydowanie odżegnuję się zwłaszcza od popierania ugrupowań nacjonalistycznych. Uważam jednak, że w takiej chwili jak obecna, najważniejsze jest wspólne działanie ponad podziałami politycznymi i historycznymi, gdyż tylko takie działanie daje nadzieję na wygraną walkę o podstawowe swobody obywatelskie i budowanie państwa prawa. A tylko w takim państwie będzie możliwa otwarta dyskusja o stosunkach polsko-ukraińskich, tylko w takim państwie będzie prawdziwa wolność słowa i zgromadzeń dla organizacji mniejszości narodowych - pisze Katarzyna Łoza.
Druga polemika pochodzi od osoby, która zna Panią Pyż. - Autorkę znam osobiście, szanuję jej poglądy, natomiast nie przyjmuję ich za swoje – ufam też, że nie zostaną potraktowane jako pogląd całego społeczeństwa polskiego we Lwowie - pisze Irena Kulesza.
- Nie uważam, jakoby hasło „Sława Ukrajini-Herojam Sława!” (Chwała Ukrainie- Chwała bohaterom!) było hasłem, na które środowiska pro-banderowskie mają monopol. Nie widzę nic złego w głoszeniu chwały Ukrainy współczesnej i jej Bohaterów – także tych, którzy zginęli od kul 22 stycznia br. Mając stały dostęp do mediów ukraińskich, nigdzie nie słyszałam, ani nie przeczytałam słów „śmierć Lachom, Moskalom, Żydom” etc. – można kontynuować. To „Berkut” uśmiercił Ormianina i Białorusina, a także Ukraińców - uzasadnia..


Komentarze
Pokaż komentarze (3)