Czy paranoików przyciąga polityka?
– Jeszcze jak. Niewiele jest sfer życia równie atrakcyjnych dla paranoika. To właśnie Robins i Post napisali, że z chorób psychicznych paranoja jest najbardziej polityczna w szerokim tego słowa znaczeniu. Paranoicy potrzebują wrogów, a gdzie ich można znaleźć więcej niż w świecie polityki? Zresztą polityka też dysponuje bardzo wyrazistymi podziałami – na swoich i obcych, wrogów i przyjaciół itd. Pomijam już to, że jest ona miejscem, gdzie mamy najwięcej spisków. Na dodatek polityka jest zjawiskiem o niezwykłym stopniu złożoności i skomplikowania. Mało wygimnastykowany umysł musi szukać uproszczeń i czarno-białych schematów. Także dlatego polityka to ten obszar, gdzie paranoik może znaleźć potwierdzenie swojego spiskowego myślenia.
Wiadomo, że osoby, które można określić jako politycznych paranoików (mówię tu o społeczeństwie, a nie o politykach), generalnie identyfikują się z IV RP. To są także ci ludzie, którzy konsekwentnie w wyborach oddają głos na PiS, ale i na inne ugrupowania. Wśród tych, którzy identyfikują się z III RP, myślenie paranoidalne jest słabsze, ale też występuje. Francuscy naukowcy wskazują, że postawy paranoidalne wykazuje jedna trzecia ludzkości. – Myślenie spiskowe jest ludzkości znane od zarania. Rozmaici badacze są zgodni, że wyraźne nasilenie myślenia spiskowego wystąpiło po rewolucji francuskiej. Wiąże się to z tym, że gdy było jedynowładztwo, wszystko wydawało się zrozumiałe i proste. Po rozbiciu porządku monarchicznego nowa rzeczywistość – wielowładztwo czy podział władzy – dla prostego umysłu była nie do objęcia. Myślano: „Jeden rządzi, drugi rządzi, trzeci rządzi. To jest nienormalne. Musi za tym stać jeden ktoś. Jeżeli nie ci, których widać, to musi działać ktoś w ukryciu”. I w efekcie tego rozumowania nie tylko w Polsce obserwujemy, że myślenie spiskowe jest naturalnym dzieckiem demokracji. Proszę zauważyć, że nie bez powodu najwięcej stron internetowych, takich spiskologicznych czy konspiracjonistycznych, jest w demokracjach. To w tych państwach książki traktujące o spiskach mają rekordowe nakłady, idące w miliony.
Więcej na
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/warto-byc-paranoikiem


Komentarze
Pokaż komentarze (3)