Pacjenci unieruchamiani nawet na 92 godziny, brak dokumentacji z przeprowadzonych badań, niepodawanie posiłków i niewypuszczanie do toalety. Do tego przepełnione i nieprzystosowane do leczenia sale, oraz brak wykwalifikowanego personelu - raport NIK ukazuje fatalne warunki w szpitalach psychiatrycznych.
Przymus nadużywany jest dla wygody i spokoju - powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą jeden z pracowników szpitala psychiatrycznego. Jak wyjaśnił, w jego placówce jest prawie tysiąc łóżek, a po południu i w nocy dyżuruje tylko trzech lekarzy, w tym jeden na izbie przyjęć. - Zdarza się, że pielęgniarki, spodziewając się kłopotów ze strony pacjenta, tak na wszelki wypadek zamykają go w izolatce lub podają leki. Bez zalecenia lekarza. To nielegalne, ale to normalka. Lekarzom jest na rękę, bo nie są wzywani w nocy - wyjaśniła dziennikarzom osoba z dużego szpitala psychiatrycznego.
Fragment. Więcej na:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12060082,Koszmar_w_szpitalach_psychiatrycznych__Pacjenci_zamykani.html


Komentarze
Pokaż komentarze (1)