Gdy syryjska wojna domowa przybiera na sile, w USA, Europie i na Bliskim Wschodzie rosną obawy, że reżim w Damaszku może zechcieć skorzystać ze swego potężnego arsenału broni chemicznej - pisze w poniedziałek dziennik "Financial Times". A jest się czego obawiać, bo zdaniem ekspertów Syria może mieć największy na świecie arsenał tego typu broni.
Syria nie podpisała konwencji o zakazie broni chemicznej i nigdy nie ujawniła rozmiarów swojego arsenału broni chemicznej i biologicznej, przez co każda dyskusja na ten temat skazana jest w dużej mierze na dywagacje - zastrzega brytyjska gazeta.
"FT" powołuje się na niezależnych ekspertów, którzy przypominają, że w latach 80. XX wieku ZSRR pomagał Syrii w produkcji broni chemicznej, mającej być przeciwwagą dla potencjału militarnego Izraela. Obecnie agencje wywiadowcze oceniają, że prezydent Baszar el-Asad dysponuje największymi na świecie zapasami broni chemicznej, w tym gazu musztardowego i sarinu.
Fragment. Więcej na:
http://www.tvn24.pl/asad-moze-miec-najwiecej-broni-chemicznej-na-swiecie-trzy-czarne-scenariusze,265120,s.html


Komentarze
Pokaż komentarze