Jest 18:44 w sobotę, niby czas nie „szczytowy” salonu24, ale wobec pogody za oknem typu „i psa żal wypuścić”, ilość blogujących (czytających, piszących i dyskutujących), podejrzewam, niemała
Na uszczuplonej po ostatniej zmianie w miejsca stronie głównej od góry : na pierwszym miejscu przeciętnej świeżości tematycznej i niezbyt odkrywczy text o Wałęsie i Libertas (jeszcze się nie znudziło) od 16:51, na drugim Eli Barbur o lub z Izraela (najważniejsze miejsce na świecie chyba?) już od 7 [ siedmiu ] godzin czyli dokładnie 420 minut, oszałamiające zainteresowanie 2 [ dwóch ] komentatorów, w tym pewnie jeden bluzg Eliego, nie wiem, nie zaglądam; na trzecim text ważny od 16:08; potem im niżej tym większa kompromitacja dla admina: Warzycha od 02:17 ( 16 godzin) Major od 10:30 Leski 02:53 i jego „sąsiad” 02:32 Czarneckiego Rysia Francisa „bąk” o jego sądzie (nie wiem kogo mogący zainteresować) od 01:15 Wojciech Wybranowski od 20:29 – niedługo będzie doba na SG ! temat salon-Czuma, wiec najpopulaniejszy na SG (7 postów) Następnie posty od 19:49 (prawie doba), 23:21, 17:46, 17:21, durny text głupiego Jasia O. od 16:43 i inny od 16:23 = czyli doba i 2 godziny Nie widzę sensu i konsekwencji przy zasadzie wpuszczenia i trzymania na stronie głównej salonu24 postów naprawdę ważnych i sensownych obok całkowicie niepotrzebnych i po prostu głupich. Od rana pojawiło się na bocznym pasku co najmniej kilkanaście textów wartych promowania na SG, w tym kilka na pewno ciekawszych i istotniejszych od wiele godzin tam wiszących, dublujących się wzajemnie i olewanych przez czytających i komentujących.
Rozczarowuje mnie ostatnio s24, jak tak dalej pójdzie, pomyślę o przeniesieniu się gdzie indziej. Macie jakieś porady , dokąd ?


Komentarze
Pokaż komentarze (17)