WiWwaw WiWwaw
14
BLOG

Co piszczy w Iranie?

WiWwaw WiWwaw Polityka Obserwuj notkę 2

Tym razem kilka słów od ważniejszej połówki tego nowopowstałego bloga, czyli odemnie, hura hura :)

 

Miałem dzisiaj przyjemność uczestniczyć w konferencji, która odbyła się w murach Uniwersytetu Warszawskiego. Rzecz była o Iranie. Interesujący goście, interesujące wątki poruszone podczas dyskusji, interesująca publiczność (ktoś nawet żądał od wiceministra spraw zagranicznych "papierów", które udowodnią, że Hezbollah jest utrzymankiem w głównej mierze Iranu właśnie). Warto opowiedzieć o kilku wątkach spotkania, kótre na codzień nie pojawiają się w szerokim obiegu.

 

Bartosz Węglarczyk z "Gazety Wyborczej" (jedna z nielicznych rozsądnie myślących w tym dzienniku osób) stwierdził intrygująco, że jedyną rzeczą w której Irańczycy są najlepsi na świecie, to branie zakładników. Posiadając pociski nuklearne za zakładników będą mogli wziąć zachodnie metropolie, co otworzy im drogę do działań na niespotykaną dotąd skalę. Pozwoli im na przedsięwzięcia, które już bez bomby niejednokrotnie balansują na granicy szaleństwa i choroby. Chcociażby ostatnia akcja na Uniwersytecie w Teheranie. Zapewne irańscy studenci wzieli przykład z warszawskiego NZS-u i urządzili coś na kształt "Wampiriady". W Polsce była to udana próba zaaktywizowania studentów do oddawania krwi potrzebującym. Specjalnie dla tych celów umieszczono na terenie kampusu kilka grup, które profesjonalnie pobierały krew. Natomiast Irańczycy urządzili ponurą parodię. Po pierwsze delikatnie zmienił się przedmiot irańskiej "Wampiriady" - zamiast krwi studenci charytatywnie oddawali nerki. I tu mylisz się drogi Czytelniku, pięniądze, które uzyskano ze sprzedaży organów (!) nie zostały przeznaczone na biedne sierotki lub na edukację analfabetów. Pieniądze z tej szlachetnej inicjatywy, która chwyta za serce największych łajdaków, zostaną przeznaczone na płace dla profesjonalnych zabójców, których zadaniem będzie zlikwidowanie głównych aktorów izraelskiej sceny politycznej (czytaj: Mały Szatan). Przyznam, że Persowie wykazali się iście brytyjskim poczuciem humoru.  Mając próbkę irańskiej myśli nie wahajmy się stawiać tarczy na polskiej ziemi. Wzmocnimy tym samym pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Zawsze będzie można straszyć inne państwa, że rakiety lecące w ich kierunku akurat przepuścimy ;)

 

Teraz bardzo krótko: w związku z wizytą wielce szanownego Pana Premiera kochanego w US&A, media szeroko rozpisywały się jaki ten Tusk był hardy i nieustępliwy a jaki ten Bush był grzeczny i skomlący - Tusk miał tak silną pozycję, że mógł zażądać przetransportowania Statuy Wolności na rynek warszawski co by natychmiast zrobiono. Bez przesady, nie trzeba nad od razu francuskiego pomnika. Jako, że od dłuższego czasu narzeka się na jakość rządowych samolotów (stare i ruskie, fuj!) Tusk mógł krótkim "I demand" skombinować od Bush'a Air Force One. A może nawet dwa. Nie musiałby wracać ze zwykłym ludem LOT-em, tylko najbardziej zaawansowanym technologicznie samolotem. I od razu by pokazał jaki jest skuteczny, a poparcie dla PO skoczyłoby w sondażach do 110%.

 

WB

WiWwaw
O mnie WiWwaw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka