WiWwaw WiWwaw
14
BLOG

Ustawa medialna

WiWwaw WiWwaw Polityka Obserwuj notkę 0
Dzisiaj piszę kilka słów o nowej ustawie medialnej. Jaka jest nasza publiczna telewizja, każdy wie. Każda kolejna ekipa przywłaszczała sobie publiczne media, czyniąc to mniej lub bardziej ostentacyjnie.Dlatego mógł się nawet podobać pierwotny projekt PO, zakładający likwidację KRRiT i przekazujacy jej kompetencje ministrowi - czyli po prostu jawne przejęcie mediów bez żadnego udawania, że się strzeże ich niezależności. Pod wpływem krytyki opozycji PO zrezygnowała z tego zapisu (fakt, trudno go było bronić), w końcu po uchwaleniu nowej ustawy i tak będą mogli wymienić cały skład na swoich ludzi. No tak, ale przecież każdy tak robił, dlaczego PO miałaby być inna? Otóz można zauważyć pewne różnice. Otóż największe komercyjne media, jak TVN czy Polsat jawnie wręcz
sprzyjają środowisku politycznemu z którego PO się wywodzi. Inne partie przywłaszczały media m.in. dlatego że potrzebowały choć jednego
forum na którym mogli by prezentować swoje poglądy. I choć to nie powinno być celem telewizji publicznej. to daje to jakieś usprawiedliwienie poprzednim ekipom. Natomiast przejęcie przez PO i tego medium grozi nam jednym monolitycznym przekazem
wspierającym jedną tylko opcję,co jest sprzeczne z pluralizmem. A tym zwolennikom PO, którzy odpowiadają na to "I dobrze, to my mamy rację, po co ma się ciemnogród wypowiadać", pragnę przypomnieć, że na podobnych założeniach opierały się reżimy totalitarne, a jeżeli dyskurs polityczny w mediach skurczy się tylko do rozmowy wewnątrz jednego nurtu, to wkrótce może się zawęzić jeszcze bardziej, dzisiaj "bydłem" są zwolennicy podatku progresywnego, jutro mogą być "bydłem" wszyscy, którzy nie zgadzają się na podatek liniowy wynoszący dokładnie 15%. Ale abstrachując od tych dywagacji, można dostrzec jeszcze inne niebezpieczeństwo. Otóż można powiedzieć: "Spokojnie, za daleko to się PO nie posunie, kiedyś będzie musiała oddać władzę, więc zdaje sobie sprawę że te same narzędzia dostanie jej następca". Otóż może tak wcale nie być. Premier Tusk już zapowiedział zniesienie abonamentu dla emerytów i rencistów. Stąd już tylko krok do zniesienia abonamentu w ogóle. Trzeba tu przypomnieć, że abonament jest fundamentem telewizji publicznej, dzięki niemu ma ona stały dochód, niezależny od rządu. W razie jego braku TVP będzie całkowicie zależna od aktualnego gabinetu. I cóż prostszego niż sukcesywnie obcinać budżet aż do zamknięcia TVP za kilka lat z powodu nieefektywności. PO sobie poradzi bez telewizji publicznej, wszystkim innym będzie znacznie trudniej. Czy takie zagrożenie wystarczy by tacy wrogowie jak PiS i LiD podjęły choć chwilową współpracę? I czy nawet takie zagrożenie usprawiedliwi współpracę z największym wogiem? Myślę, że jednak warto.

ViC

WiWwaw
O mnie WiWwaw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka