WiWwaw WiWwaw
91
BLOG

Uwagi nt. stosowania prawa karnego.

WiWwaw WiWwaw Polityka Obserwuj notkę 13

W dniu wczorajszym katowicki sąd okręgowy wydał wyrok w sprawie zamordowania dwóch konwojentów w Sosnowcu w kwietniu 2002r. Opierając się na komentarzach mediów wyrok można uznać za zadziwiający. Oto jeden z ludzi, którzy zaplanowali napad, zorganizowali broń palną i zdecydowali się jej użyć, otrzymał wyrok 15 lat więzienia. W celu zdobycia 60 tys. złotych pogwałcili porządek publiczny i wystąpili przeciwko najważniejszym wartościom dzisiejszego świata: życiu ludzkiemu, zdrowiu, godności i własności. W czasach pokoju nie da się w wyższym stopniu wystąpić przeciwko ładowi społecznemu, państwu i obywatelom. Z tego powodu kara powinna odstraszać ewentualnych naśladowców i być szczególnie dotkliwa dla sprawców. Również poczucie sprawiedliwości zwykłych obywateli, a szczególnie krewnych ofiar powinno być odpowiednio zaspokojone. W każdym podręczniku prawa karnego można przeczytać, iż ten element kary jest bardzo istotny. Niestety można zaobserwować niejednokrotnie odrzucanie funkcji sprawiedliwościowej na dalszy plan. W tym konkretnym przypadku media donoszą, że Kamilowi G. nie została wymierzona wyższa kara, bo żadna z kul wystrzelonych przez niego w kierunku furgonetki nie raniła konwojentów. Z punktu widzenia prawa karnego człowiek ten faktycznie nie dokonał mordu, jednakże jego działanie mieści się granicach usiłowania morderstwa. Natomiast kodeks karny stanowi, że za usiłowanie sprawca podlega tej samej kategorii kary jak osobnik, który przestępstwa dokonał. Osobliwym jest to, że Kamil G. działając z zamiarem zamordowania ludzi z niskich pobudek, otrzymuje stosunkowo niski wyrok. Czy na tle całego zdarzenia, jego przebiegu i skutków może być brane pod uwagę to, że ten człowiek z czystego przypadku nie trafia żadnym pociskiem. Jakie to ma znaczenie? Wyskoczył z bronią z zamiarem mordowania, strzelał do furgonetki z kolegami i skutkiem tego są dwie ofiary. Dwóch ludzi zamordowanych, natomiast kara do skali zbrodni nieadekwatna. To za zabójstwo jednej osoby niejednokrotnie wydawawe są wyroki dożywocia, a w tym wypadku 15 i 8 lat.

Druga sprawa to wydarzenie, które miało miejsce prawie rok temu na ul. Zielenieckiej w Warszawie. Trzech nieletnich bandytów okradło i pobiło człowieka. Po napadzie oszołomiony wstał, zatoczył się na ulicę i wpadł pod samochód. Zmarł w drodze do szpitala. I znowu przestępcy nie ponieśli kary na jaką zasługiwali. Jako, że sprawcy byli nieletni (do ukończenia 17 roku życia) konsekwencje były śladowe. Jeśli mnie pamięć nie myli to niedługo po schwytaniu zostali wypuszczeni na wolność. Niektóre prawnicze autorytety twierdziły nawet, że w tej sytuacji nie można ich obciążyć winą za śmierć napadniętego, gdyż byłoby to zbyt szeroką interpretacją regulacji prawnych. Czy to, że mieli kolejno 15,16 i 17 lat czyni ich niezdolnymi do odpowiadania za swoje winy jak dorośli? Czy naprawdę bandyci w tym wieku nie są w stanie świadomością objąć znaczenia swoich czynów co w konsekwencji blokuje możliwość wyciągnięcia wobec nich odpowiednich konsekwencji?  

Czy kryminaliści opisani wyżej mogliby i powinni otrzymać surowsze kary? Moim zdaniem w pełni na to zasłużyli. I nie jest potrzebna żadna rewolucja prawna i stawianie kodeksu na głowie. W sprawach podobnych do pierwszego przypadku wysokość wyroku tak naprawdę zależy od sędziego i tego jakie on ma zapatrywania na karanie i sprawiedliwość. Druga sprawa wymaga obniżenia wieku pełnej odpowiedzialności za przestępstwa. Jakoś nie potrafię zrozumieć, że 16-letni młodzieniec nie jest w stanie w pełni zrozumieć, że robi źle, gdy trepuje ludzi, wyrywa kobietom torebki czy okrada przechodniów z portfeli i telefonów.

W.B.     

WiWwaw
O mnie WiWwaw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka