WiWwaw WiWwaw
44
BLOG

Dlaczego PO nie spada?

WiWwaw WiWwaw Polityka Obserwuj notkę 18
Poparcie dla PO od kilku miesięcy wynosi ponad 50%. Biorąc pod uwagę, że ich główną inicjatywą w sferze ustawodawczej była próba przejęcia mediów publicznych, sytuacja taka może dziwić. Dlaczego nadal ponad połowa Polaków ich popiera? Widzę 2 czynniki, które na to wpływają.

Pierwszym czynnikiem jest najlepszy w Polsce PR. Od czasu przegranych wyborów PO inwestowała głównie we własny wizerunek, Podczas gdy PiS ufne w swoich spin-doktorów niemal odpuściło tą dziedzinę, Donald Tusk stworzył w PO prawdziwą maszynkę do PR, składającą się zarówno z członków i działaczy PO, jak i zewnętrznych specjalistów. Niezwykle pomaga też to, iż znaczna większość mediów jest bardzo przychylna obecnej ekipie rządowej. Sprawia to, że tylko mocna, zwarta i szeroka formacja mogłaby ją pokonać.

I tu dochodzimy do drugiego czynnika - przeciwników PO. Otóż opozycja - PiS i LiD robią wiele by się skompromitować i nie robić konkurencji PO. Jeżeli chodzi o PiS, to czasem trudno się zoreintować do czego właściwie dąży - jego zwrot ku centrum zakończył się odejściem najbardziej kojarzonych z centrum, Zalewskiego
i Ujazdowskiego. Świadczy to o tym, że Jarosławowi Kaczyńskiemu coraz trudniej jest rozmawiać z tymi członkami partii, których poglądy różnią się od jego, a to źle wróży przyszłości partii jako wielonurtowej formacji. A jeśli zostawić przy partii jedynie jej jądro to zostanie przy niej zapewnw około 15%. Innym symptomem była sprawa Traktatu Lizbońskiego. Jak najbardziej słuszne żądanie zabezpieczenia korzystnych dla Polski przepisów została przedstawiona przez wiele mediów jako karygodne warcholstwo i sprzeciw wobec obecności w UE w ogóle.
Ale ważniejsze tutaj jest to, że PiS nie wykazywał zbytniej gorliwości w prostowaniu tego. Było to spowodowane chęcią  przypodobania się mediom ojca Rydzyka, który ostatnimi czasami dość często grozi stworzeniem nowej partii.
JK robi więc wiele, by go nie zrazić. Jednak moim zdaniem siła Rydzyka jest bardzo przeceniana. Warto przypomnieć, że kiedy parę lat temu pokłócił się z Giertychem, wsparł Dom Ojczysty, partię stworzoną przez Macierewicza i innych uciekinierów z LPR. Wynikiem tego był wynik LPR lepszy niż w poprzedmich wyborach i DO z poparciem w wysokości 1%. Jedynym udanym manewrem Rydzyka było przerzucenie poparcia z LPR na PiS. Jednak nawet to trwało ponad 2 lata i udało się tylko dlatego, że PiS był już mocną partię ze strukturami, a akcja taka tylko na taką partię ma szansę powodzenia. A niemożliwe żeby Rydzyk przerzucił poparcie na inną partię będącą w parlamencie. Po za tym chyba tylko najbardziej zadufani w sobie zwolennicy PO wierzą, iż "moherowe berety" są tak zmanipulowane by po jednym słowie Rydzyka uznać partię, której było się zwolennikiem uznać za zgrupowanie zdrajców. Poza tym, kłócąc się z PiSem Rydzyk traci jedynego poważnego sprzymierzeńca i naraża się na niebezpieczeństwo ataku ze strony PO i innych środowisk, jak chociażby odpowiednia zmiana ustawy medialnej ( pozbycie się Rydzyka jest bardzo kuszące dla PO, a bez sprzeciwu PiSu i prezydenta przejdzie to bardzo łatwo, zwłaszcza przy aplauzie większości innych mediów ). Dlatego najlepszą strategią dla JK jest zignorowanie Rydzyka i jego koncernu i zwrócenie się bardziej do centrum. Jeżeli partia pozostanie w miarę spójna, to zarówno Rydzyk jak i inni uciekinierzy wrócą do PiSu przed wyborami.

Jeżeli natomiast mówimy o LiDzie, to głównym przejawem ich aktywności są niekończące się kłótnie pomiędzy partiami stowarzyszonymi, które niedawno skończyły się spektakularnym rozpadem koalicji. PD i SdPl  ciągnęły ku centrum, natomiast SLD ku lewej ścianie. Trudno stwierdzić gdzie ciągnęło UP i czy w ogóle istnieje. Nikt nie potrafił ustąpić, co chyba udowadnia utopijność koncepcji 
Aleksandra Kwaśniewskiego. Cóż jednak pozostało po rozpadzie. Z jednej strony PD licząca kilku starców i kilkunastu młodszych działaczy z poparciem w okolicy 1%. Z drugiej strony mamy postkomunistów, którzy mają co prawda duże struktury,  ale pozbawionych już zasłony w postaci działaczy KORu, na czele z ludźmi, którzy wyniszczali Polskę w końcowych latach PRLu i latach 2001-2005. Jedni nie mają szans przekroczyć 5%, drudzy wyjść poza kilkanaście %.

Co powinny zatem zrobić te partie. Jednym rozwiązaniem jest pójście w stronę ideologii prawicowej lub lewicowej, tak jak np. spór o aborcję. Jednak w obecnej sytuacji PO odetnie się od sporów ideologicznych, a przychylne media pomogą wytłumić temat. Dlatego póki co najlepszym rozwiązaniem jest przez jakiś czas siedzieć cicho, wtedy bez tematów zastępczych media będą się musiały zająć tym co robi rząd, a ztąd droga do kompromitacji PO droga jest krótka.

ViC
WiWwaw
O mnie WiWwaw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka