Nie wiem co sie dzieje z tym naszym Eli Barburem. Strasznie się nakręca. Chyba poczuł krew i stąd to wzmożenie. W kółko epatuje agresją. Gdyby to nie był Żyd to by mu ktoś zarzucił sianie "języka nienawiści" ale jego, z tego właśnie powodu, to nie dotyczy, więc sobie używa. Flaki, mózgi, krew i cierpienie, szczątki ludzkie. Tego chce świat i p. Eli.
Będzie zaraz o czym pisać, odnosić sukcesy dziennikarskie a te dzieci co zabiją - to kto by się nimi przejmował, przecież zabite będą i po problemie.
Stare durnie wymyślili sobie politykę i w jej imię zabijają ludzi.
Naprawde, zastanawiam się czy istnieje jakiś Bóg. Przecież to w głowie się nie mieści, żeby pozwalał na taką głupotę. A pozwalał nie raz, jakkolwiek Jemu na imię.
No chyba, że rzeczywiście istnieje życie po śmierci to wtedy Bóg jest usprawiedliwiony bo śmierć nie ma żadnego znaczenia...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)